Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wózkowicz na łonie natury

  Polska zachwyca pięknem przyrody, bogactwem zabytków i różnorodnością krajobrazów – od piaszczystych plaż Bałtyku po majestatyczne szczyty górskie. Jednym z wyjątkowych miejsc, które warto odwiedzić, są Stawy Echo w Zwierzyńcu . To idealne miejsce, by odpocząć od miejskiego zgiełku, zrelaksować się na łonie natury i naładować akumulatory. Co ważne, teren Stawów Echo jest w dużej mierze przystosowany do potrzeb osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Warto jednak pamiętać, że komfort zwiedzania może zależeć od wybranej trasy oraz aktualnych warunków pogodowych. Na terenie obiektu znajdują się rampy wjazdowe i kładki, które ułatwiają poruszanie się po okolicy. W kierunku stawów prowadzą drewniane kładki i pomosty, umożliwiające wygodniejsze przemieszczanie się po terenie. Widoczna na zdjęciu drewniana rampa zapewnia łagodny zjazd w stronę piaszczystej plaży i brzegu wody. W pobliżu plaży znajduje się platforma widokowa wyposażona w podjazdy, dzięki którym można wygodnie pod...

By wszyscy dojechali bezpiecznie

  Prezentowany na zdjęciu znak to piktogram informacyjny wskazujący miejsce wyposażone w pasy bezpieczeństwa lub blokadę dla wózków inwalidzkich. Najczęściej można go spotkać w środkach transportu publicznego. Poruszając się po mieście, bardzo często korzystam z transportu miejskiego i niestety wciąż spotykam się z tym samym problemem. Nie zdążę prawidłowo „zaparkować” wózka, zapiąć pasów bezpieczeństwa, a kierowca już rusza. W konsekwencji wózek zaczyna się przemieszczać, co może być niebezpieczne zarówno dla mnie, jak i innych pasażerów. Zamiast tak się spieszyć, warto poczekać tę jedną sekundę dłużej, aby WSZYSCY DOJECHALI BEZPIECZNIE. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Kiss Place

 Na ulicach turystycznych miast i przy klimatycznych kawiarniach można spotkać urocze, niebieskie znaki „KISS PLACE” lub „KISS... PLEASE”, zachęcające do pocałunków i uwieczniania romantycznych chwil. Pomysł spopularyzowano we włoskim Sirmione nad jeziorem Garda, gdzie znak ustawiono w malowniczym miejscu z widokiem na wodę. Dziś podobne selfie points można znaleźć w wielu europejskich miastach. Ten ze zdjęcia znajdziecie w ogródku Restauracji Szklarnia na warszawskim Powiślu. Świetny pomysł. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)  

Kładka na torach

  Widoczna na zdjęciu kładka jest obecnie jedyną możliwością przedostania się na drugą stronę torów na stacji w Lęborku. Niestety osoba z niepełnosprawnością, poruszająca się na wózku inwalidzkim, nie jest w stanie samodzielnie pokonać tego odcinka. Uważam, że dobrym rozwiązaniem tego problemu byłoby ustawienie po obu stronach torów słupków wyposażonych w przycisk umożliwiający wezwanie pomocy. Dzięki temu osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich mogłyby szybko i łatwo uzyskać niezbędne wsparcie. Warto o tym pomyśleć Miasto Lębork.  (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Odrobina dziecięcej radości

 Widoczna na zdjęciu pagoda to obrotowa wieża widokowa znajdująca się w jednym z holenderskich parków rozrywki. Swoim wyglądem przypomina unoszącą się w powietrzu tajską świątynię. Jest to otwarta platforma widokowa, która wznosi gości na obracającym się ramieniu hydraulicznym na wysokość do 45 metrów, pozwalając podziwiać panoramę całego parku. Co najważniejsze, sama pagoda — podobnie jak zdecydowana większość atrakcji — jest dostępna dla osób poruszających się na wózku inwalidzkim. Miałem okazję przekonać się o tym osobiście, odwiedzając to miejsce kilka lat temu. To przestrzeń, w której każdy, bez względu na wiek, może odnaleźć w sobie odrobinę dziecięcej radości. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

To miało ułatwiać życie. Dziś zostały tylko ślady

  Kilka lat temu w jednej z dzielnic Gdyni pojawiły się tablice przeznaczone dla osób niewidomych. Ich celem było ułatwienie poruszania się oraz dostarczanie informacji o lokalizacji i otoczeniu. Brak takich oznaczeń sprawia, że osoby niewidome mogą czuć się na ulicy mniej pewnie i bezpiecznie. Dziś po tablicach pozostały jedynie betonowe słupki, co widać na załączonych zdjęciach. W związku z tym nasuwa się pytanie do władz Miasta Gdyni: kiedy wspomniane tablice powrócą na swoje miejsce i znów będą wspierać mieszkańców, którzy ich potrzebują? (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

„Sorry, pArdą… już zabieram”

  Widoczny na zdjęciu baner to element gdyńskiej kampanii społecznej „Zabierz swoje śmieci ze sobą”, realizowanej pod zabawnym hasłem „Sorry, pArdą… już zabieram”. Akcja ma na celu przypomnienie plażowiczom — w lekki i zapadający w pamięć sposób — o konieczności sprzątania po sobie i dbania o czystość wspólnej przestrzeni. To świetna inicjatywa i popieram ją w 100%. Szkoda tylko, że potrwa jedynie do końca wakacji. Osobiście uważam, że powinna zostać wydłużona co najmniej do końca września. Pamiętajmy, że ten miesiąc — mimo że formalnie należy już do jesieni — często bywa ciepły i słoneczny. Nie zabraknie więc amatorów odpoczynku na kocu czy spacerowiczów korzystających z uroków plaży. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)