Przejdź do głównej zawartości

Posty

To miało ułatwiać życie. Dziś zostały tylko ślady

  Kilka lat temu w jednej z dzielnic Gdyni pojawiły się tablice przeznaczone dla osób niewidomych. Ich celem było ułatwienie poruszania się oraz dostarczanie informacji o lokalizacji i otoczeniu. Brak takich oznaczeń sprawia, że osoby niewidome mogą czuć się na ulicy mniej pewnie i bezpiecznie. Dziś po tablicach pozostały jedynie betonowe słupki, co widać na załączonych zdjęciach. W związku z tym nasuwa się pytanie do władz Miasta Gdyni: kiedy wspomniane tablice powrócą na swoje miejsce i znów będą wspierać mieszkańców, którzy ich potrzebują? (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

„Sorry, pArdą… już zabieram”

  Widoczny na zdjęciu baner to element gdyńskiej kampanii społecznej „Zabierz swoje śmieci ze sobą”, realizowanej pod zabawnym hasłem „Sorry, pArdą… już zabieram”. Akcja ma na celu przypomnienie plażowiczom — w lekki i zapadający w pamięć sposób — o konieczności sprzątania po sobie i dbania o czystość wspólnej przestrzeni. To świetna inicjatywa i popieram ją w 100%. Szkoda tylko, że potrwa jedynie do końca wakacji. Osobiście uważam, że powinna zostać wydłużona co najmniej do końca września. Pamiętajmy, że ten miesiąc — mimo że formalnie należy już do jesieni — często bywa ciepły i słoneczny. Nie zabraknie więc amatorów odpoczynku na kocu czy spacerowiczów korzystających z uroków plaży. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Meleksy – ograniczenie prędkości

  Meleksy to jeden z najpopularniejszych środków transportu wśród odwiedzających nadmorskie kurorty w Polsce. Prędkość, z jaką poruszają się po ulicach i wśród pieszych, często może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, a nawet wypadków. Przykładów nie trzeba szukać daleko. Podczas pobytu w Łebie, w szczycie wakacyjnego sezonu, wielokrotnie obserwowałem, jak tamtejsze meleksy mkną przez miasto z dużą prędkością. Choć wedle obowiązujących przepisów ruchu drogowego, meleksy ze względu na swoją konstrukcje, ich prędkość maksymalna nie powinna przekraczać 25 km/h. Jednak w rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej . Dlatego, mając na względzie bezpieczeństwo obu grup – zarówno mieszkańców, jak i turystów – uważam, że maksymalna prędkość, z jaką mogą poruszać się meleksy, powinna zostać odpowiednio ograniczona, luba bardziej kontrolowana. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Nie kupuj – pożyczaj!

  Łopatka, wiaderko czy grabki to obowiązkowy zestaw najmłodszego plażowicza. To właśnie z tej potrzeby narodziła się akcja społeczna, dzięki której na kołobrzeskich plażach — w pobliżu stanowisk WOPR — pojawiły się skrzynie z zabawkami. Inicjatywa umożliwia dzieciom wspólne korzystanie z plażowych akcesoriów zamiast kupowania nowych. Warto jednak pamiętać, że za utrzymanie porządku — zarówno wewnątrz skrzyń, jak i wokół nich — odpowiadają rodzice lub opiekunowie dzieci, które z nich korzystają. Choć czasy zabaw w piasku mam już dawno za sobą :), uważam, że sama idea jest świetna. Mam nadzieję, że tym pomysłem zainspirują się także inne nadmorskie kurorty. Brawo Kołobrzeg ! (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

"Drewniany kiosk z daszkiem" w Gdyni

Widoczny na zdjęciu drewniany kiosk z daszkiem to fotoplastikon – wieloboczne urządzenie mechaniczne z przełomu XIX i XX wieku, służące do publicznej prezentacji trójwymiarowych, stereoskopowych fotografii. Ta nietypowa, jak na dzisiejsze czasy, konstrukcja pozwala odbyć niezwykłą podróż w czasie. Wszystko za sprawą stereoskopowego oglądania archiwalnych fotografii, w tym zdjęć dokumentujących budowę portu w Gdyni. To ciekawy i bardzo niecodzienny sposób na poznawanie historii miasta. Niestety, konstrukcja tego wiekowego urządzenia sprawia, że nie wszyscy mogą w pełni korzystać z jego atrakcji. Szczególnie trudności napotykają osoby poruszające się na wózkach. Problem stanowią m.in.: zbyt wysoko umieszczone wizjery, brak możliwości regulacji ich wysokości, stopnie i podesty utrudniające dostęp do urządzenia. Warto jednak zauważyć, że współcześnie w Polsce powstają nowoczesne, trzystanowiskowe fotoplastikony, instalowane w przestrzeniach publicznych, takich jak parki czy ryn...

Więcej niż bajka: lekcja akceptacji

Coraz częściej zauważam coś, co naprawdę mnie cieszy – w książeczkach z bajkami dla dzieci pojawiają się bohaterowie z niepełnosprawnościami. Postacie poruszające się na wózku, z protezami czy innymi ograniczeniami przestają być niewidzialne, a zaczynają być naturalną częścią opowieści. To bardzo ważna zmiana. Dzieci od najmłodszych lat uczą się, że świat jest różnorodny, a każdy człowiek – niezależnie od sprawności – ma swoje miejsce i swoją historię. Takie książki budują empatię, zrozumienie i otwartość, a jednocześnie pokazują dzieciom z niepełnosprawnościami, że one także mogą być bohaterami. Mam nadzieję, że ten trend będzie się rozwijał, bo reprezentacja ma ogromne znaczenie. Małe zmiany w bajkach mogą prowadzić do wielkich zmian w sposobie myślenia przyszłych pokoleń. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)  

Polska flaga

Widoczna na zdjęciu tablica pełni funkcję punktu informacyjnego dla osób posługujących się różnymi językami. Jej głównym elementem jest kod QR, za pomocą którego można szybko kupić bilety – w tym przypadku na prom. To rozwiązanie jest nie tylko wygodne, ale również intuicyjne i oszczędzające czas. Na tablicy umieszczono także listę dostępnych języków wraz z ich oznaczeniami, co pozwala łatwo odnaleźć właściwą wersję językową. Niestety, pojawił się drobny błąd – flaga Polski została przedstawiona w odwróconych barwach. Niby szczegół, a jednak potrafi zwrócić uwagę i zmienić odbiór całości :). (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)