Polskie drogi, chodniki, krawężniki nie zachwycają. Od jakiegoś czasu mam możliwość przekonać o tym na własnej skórze, poruszając się wózkiem inwalidzkim. Krzywe płyty chodnikowe, wysokie krawężniki czy kocie łby to tylko niektóre przeszkody jakie spotykam codziennie na swojej drodze. Mało brakowało, a już kilkakrotnie zaliczyłbym poważny upadek. Czasami przejeżdżając przez mniejsze miasteczka bądź wsie, mam wrażenie że tam się większy nacisk na tego typu rzeczy, niżeli w miastach. Wniosek nasuwa się jeden, czy posiadasz wózek standardowy lub elektryczny, to mijając na drodze takie bariery nie zajedziesz daleko… a szkoda w końcu jest XXI wiek.