Toi-toi to z reguły wąska i ciasna kabina dla przysłowiowego Kowalskiego. Byłem mile zaskoczony, gdy podczas jednej z imprez masowych w Gdyni, znalazłem Toi-Toi dla wózkowiczów. Toalety te są większe. W środku może nie jest za luksusowo, ale to nie jest istotą sprawy. Ważne jest to, że można tam wjechać wózkiem, a dookoła są uchwyty. Szkoda tylko, że na terenie miasta nie ma więcej tego typu toalet. Na pewno ułatwiłoby to nam funkcjonowanie w mieście.