Tegoroczny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, postanowiłem wesprzeć w trochę inny sposób. Mianowicie od jakiegoś czasu zbieram „żelaźniaki”, ponieważ zebrała się ich spora ilość przekazałem je na WOŚP. Dla nas są to „drobne” , a dla nich jest to datek nie zwykle cenny. Datek za który będzie można zakupić sprzęt szalenie ważny dla ratowania zdrowia, a nie kiedy także życia ludzkiego. Mimo, iż poruszam się na „czterech kołach”, to też mogę pomóc innym, choć w tak symboliczny sposób. Radość czerpie z tego ogromną i to jest piękne :)