Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Rehabilitacja

Wózkowicz - ogrodnik :)

W kalendarzu jesień, za oknami jesień - czas na porządki po lecie :). Osoby niepełnosprawne mogą być również aktywne podczas prac w ogrodzie. Kiedy trzeba np. przyciąć krzewy (patrz zdjęcie), podlać ogród lub zebrać owoce - zakasam rękawy i jestem gotowy do pracy. Tego typu zajęcie to doskonała rehabilitacja. Oczywiście wszystko to robię z rozwagą i dbam o swoje bezpieczeństwo :). Druga równie istotna sprawa przy takich pracach, można się świetnie rozluźnić i zapomnieć o wszystkim :). (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Sklep charytatywny, który uczy pomagania

Sklep, który nie skupia się na handlu, lecz uczy mądrego pomagania. Mowa tutaj o placówce charytatywnej, która powstała w jednym z polskich miast. Wspomniana placówka została otwarta z myślą o wsparciu osób niepełnosprawnościami. Bibeloty, książki, ubrania – jest wszystko poza żywnością. Zarówno klientów, jak i darczyńców przybywa. Sklep zatrudnia 5 osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi i ruchowymi. Całość dochodu przeznaczana jest rehabilitacje osób niepełnosprawnych. W tym cele edukacyjne, warsztaty oraz utrzymanie sklepu. Świetny pomysł. Mam nadzieje, że takich sklepów w Polsce będzie więcej ! :)

Pierwsza w Polsce platforma do nurkowania dla niepełnosprawnych

Nie od dziś wiadomo, że woda w życiu osoby niepełnosprawnej, jest szalenie istotna. Woda nie tylko podtrzymuje i unosi, ale także przy odpowiedniej temperaturze zmniejsza napięcie mięsiniowe. Jeszcze w tym roku powstanie pierwsza w Polsce platforma do nurkowania dla niepełnosprawnych. Platforma została tak zaprojektowana, że dostanie się na nią nie będzie sprawiało niepełnosprawnemu żadnej trudności. Obiekt ma umożliwić nurkowanie przez cały rok i przez całą dobę. Co równie istotne platforma będzie miała m.in. strefę wytchnienia dla opiekuna. Jak podkreślają pomysłodawcy, dzięki rehabilitacji przez nurkowanie osoby niepełnosprawne mogą odkryć nieznane dotąd możliwości ruchowe własnego ciała, uwierzyć we własne siły i znaleźć nową drogę walki z ograniczeniami, które ich spotkały. Opisana powyżej platforma, powstaje w Pile.

Hemoroidy – przypadłość, która utrudnia życie

Hemoroidy to przypadłość, na którą cierpią ludzie prowadzący tryb życia. Niestety, narażeni są nie także wózkowicze. Problem ten bardzo utrudnia życie – nie można normalnie funkcjonować. Każdy większy wysiłek (sięgnięcie, podniesienie czegoś lub zwykłe kichnięcie) kończy się hemoroidem. Mimo tego, że w aptekach pojawiają się coraz to nowsze specyfiki. Specyfiki, które mają pomóc – problem powraca niczym bumerang. Moje życie przed hemoroidami było pełne energii. Szczególnie cieszył mnie fakt iż moja rehabilitacja i sprawność fizyczna, poszła znacznie do przodu (było widać efekty). Niestety, hemoroidy w większości to wszystko „zdeptały”. W obecnej chwili nie mogę wykonywać praktycznie żadnych wysiłkowych ćwiczeń itd. Oczywiście, mógłbym poddać się drobnemu zabiegowi operacyjnemu, który być może zakończyłby mój problem. Jednak nikt nie da mi gwarancji, że po zabiegu problem nie powróci, ponieważ takiej gwarancji po prostu nie ma. Dzisiejsza medycyna idzie z dnia na dzień przodu. Mam w...

Lewa ręka sprawniejsza, poprzez głaskanie psa.

Będąc małym szkrabem miałem lewostronny wylew, którego skutki odczuwam do dnia dzisiejszego. Moja lewa strona ciała, nie jest w pełni sprawna. Jeszcze nie tak dawno nie mogłem nic chwycić w swoją lewą dłoń. Często pojawiały się mimowolne zaciski ręki. Dzięki trwającej nadal rehabilitacji, widzę znaczną poprawę. Dużą rolę odgrywa tu także moja sunia, którą bardzo często głaszczę, a ona mi tą dłoń liże. W skutek czego pobudza mi nerwy i dłoń coraz lepiej się otwiera. Jest to dla mnie szalenie istotne, bo będąc wózkowiczem, muszę mieć obydwie dłonie sprawne. Oczywiście, pojawiają się jeszcze mimowolne zaciski, ale jest już znacznie lepiej ;-) .

Opieka nad czworonogiem, to forma rehabilitacji :)

Opieka nad czworonogiem, to doskonała forma rehabilitacji. Tak, tak wiem co mówię ;-) . Od kiedy znów mam psa, moja aktywność i zaradność jeszcze bardziej się zwiększyła. Codziennie bardzo dużo czasu spędzamy na wspólnej zabawie, co wymaga ode mnie ruchu. W obecnej sytuacji, kiedy nie mogę pozwolić sobie na normalne ćwiczenia rehabilitacyjne (problemy zdrowotne). Każdy rodzaj aktywności jest istotna. Co jeszcze przyniesie mi opieka nad psem zobaczymy, ale kocham ją najbardziej na świecie <3

Życie ludzkie, to sinusoida.

Życie ludzkie to jest czysta sinusoida. Jeszcze niedawno cieszyłem się z powrotu do naprawdę aktywnych ćwiczeń. Natomiast dzisiaj muszę powiedzieć, że znów jestem "zmuszony" do wykonywania spokojniejszego układu zajęć rehabilitacyjnych. Wszystko to przez nawracające, co  jakieś czas problemy zdrowotne. Nie mogę wykonywać zbyt ciężkich i gwałtownych ruchów. Nie ukrywam jest to dla mnie trudny okres, tym bardziej, że początek tegoż roku zapowiadał się naprawdę imponująco. Jednak teraz na chwilę obecną, muszę mieć znów dłuższą przerwę od ciężkiej pracy, która jest dla mnie przyjemnością.

Po dłuższej przerwie, czas wrócić do formy ! :)

Ostatnie problemy zdrowotne wykluczyły mnie na pewien czas z aktywnej rehabilitacji. Czas jednak wrócić do formy ! :) . Niebywałe jest uczucie, móc znów stanąć przy meblach i postawić znów samodzielne kroki, po tak długiej przerwie. Kropli potu na czole lub zakwasów tego mi brakowało :). Gdyż wiem, że każda taka kropla przybliża mnie do samodzielności :).

Brak kładki do morza dla wózkarzy

Od dłuższego już czasu irytuje mnie pewna sprawa. Mianowicie , to brak kładki/pomostu na gdyńskiej plaży dla wózkarzy do samego morza. Mieszkam w Gdyni nad pięknym morzem, i jak każdy w okresie letnim chciałbym móc dojść do morza , wykąpać się lub popływać. Obecny stan rzeczy nie pozwala mi na to. Uważam, iż wspomniana przeze mnie wyżej kładka, to doskonały pomysł na rozwiązanie przedstawionego zagadnienia. Kładka, ta pomoże ludziom niepełnosprawnym, choć na chwilę zapomnieć o swoim problemie. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w wielu przypadkach kontrakt chorego z wodą to niekiedy najlepsza forma rehabilitacji. Wiadome jest również, że nie wszystkich seniorów czy wózkersów stać na zakup karnetu na basen. Dzięki temu byłoby to za darmo i pomogłoby wielu ludziom.

Rehabilitacja w towarzystwie… muzyki :)

Rehabilitacja w towarzystwie muzyki, to nie odłączmy element moich ćwiczeń. Dzięki muzyce mogę się łatwiej rozbudzić, szczególnie rano :) .  Wcześniej nie zdawałem sobie sprawy, że tyle znam piosenek. Zdarza się, że czasem sobie po śpiewam. W końcu „Śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej…” :) . Słuchając muzyki, łatwiej zapamiętuje nowe ćwiczenia. Kiedy leci u mnie muzyka, to wtedy dzień staje się jeszcze piękniejszy :) . Każdemu polecam ćwiczenia w takim towarzystwie :) .

Ćwiczenia są jak taniec...

Już nie raz dowodziłem tu faktu, że ćwiczenia to istotna rzecz. Można powiedzieć, iż ćwiczenia są jak taniec. W tańcu im więcej się trenuje dany układ, to z czasem opanuje się Go do perfekcji. Dzięki temu w przyszłość możliwe będzie zdobycie największych osiągnieć. Podobnie jest z rehabilitacją, im częściej i ciężej ćwiczy się „coś nowego”. To z czasem staniesz się mistrzem w danej czynność do tego stopnia, że nie potrzebna Ci będzie pomoc osób trzecich. Wiem, coś na ten temat… :).  Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą :) ! .

Chodzenie przy... meblach :)

Już nie raz dowodziłem tutaj, że rehabilitacja to potrzebna i niezbędna rzecz. Na potwierdzenie tych słów dam kolejny przykład. Metodą prób i błędów nauczyłem się chodzić bokiem przy meblach ;-) . Może nie jest takie od razu rewelacyjne. Jednak dla mnie takie chodzenie przy meblach ma ogromne znaczenie (póki co przy asekuracji). Ćwiczenie to jest bardzo wyczerpujące,  jak każde inne podobne typ. Jednak czego się nie robi, aby się usamodzielnić, satysfakcja gwarantowana !  ;-). WÓZKOWICZU PAMIĘTAJ, TY TEŻ TAK MOŻESZ !

Postanowienie noworoczne, które stało się faktem ! :)

Na początku roku wszyscy mamy lub nie mamy jakieś postanowienia. Jak wszyscy, to wszyscy mam i ja ! ;-) . Lubię czasem wymyślić coś niecodziennego, nie sądziłem jednak, że tak szybko się zrealizuje. Podczas ćwiczeń nauczyłem się przesiadać z wózka na toaletę i odwrotnie zupełnie samodzielnie. Oczywiście cały czas przy asekuracji mojej rehabilitantki.  Pewnie niektórzy z Was pomyślą „Co w tym takiego wielkiego, przecież to normalna rzecz” Owszem, lecz dla osoby, które nigdy wcześniej tego nie robiła. Jest coś naprawdę niebywałego. Wykonanie tego „przedsięwzięcia”, wymaga nie lada siły. Zrobienie dwóch powtórzeń spowodowało, że czułem się jakbym dopiero co spod prysznica wyszedł ;-) . Dzięki nauczeniu się nowej czynności, będzie mi się lepiej funkcjonowało ;-) . PAMIĘTAJ, TY TEŻ TAK MOŻESZ !  ;-) 

Małymi krokami do celu...

Moja rehabilitacja jest na coraz wyższym poziomie, wykonuje bardziej trudne i skomplikowane ćwiczenia. Może niektórzy z Was zadadzą sobie, co w tym takiego trudnego? Nie kiedy są one ciężkie do „ogarnięcia”, ale zawsze wtedy myślę sobie „Człowieku, tyle już osiągnąłeś rzeczy, które kiedyś były niemożliwe. Także i z tym dasz sobie radę”. Małymi kroczkami wszystko jest do ogarnięcia ! ;-) .

Kaloryfer... :)

Fakt, iż rehabilitacja przynosi efekty, to prawda niepodważalna. W nie długim czasie, mój „W-F” ruszył bardzo do przodu ;-) , czego efekty widzę na co dzień ;-) . Dzięki intensywnym brzuszkom, pracy na rotorze no mojej klacie zaczął formować się kaloryfer ;-) . Nie powiem, fajna sprawa :-D . Właśnie dzięki takie małe „drobiazgi”, motywują do dalszego działania ;-) .

Rehabilitacja poprzez sprzątanie

Odkurzanie, zmywanie naczyń, ścieranie kurzy lub włączenie pralki to czynności które dziennie wykonuje każdy ;-) . Sprzątanie, to dla mnie doskonała forma rehabilitacji, owszem nie zastąpi jej w pełni, ale pomoże utrzymać formę ;-) . Po godzinnym sprzątaniu, mam wrażenie jakbym spędził taką samą ilość czasu w siłowni. Istotne w całej tej sprawie jest to, że dzięki takim z pozoru prostym rzeczom staje się nie zależny od innych i jeszcze bardziej samodzielny  ;-)

Pierwszy krok

Parę dni temu dokonała się rzecz niezwykła. Mianowicie dzięki mojej ciężkiej pracy,  rehabilitacji i motywacji przyjaciela zrobiłem swój pierwszy samodzielny krok przy wózku. Oczywiście przy lekkiej asekuracji, ale to nie jest ważne ;-) . Natomiast emocje jakie się wtedy czuje… aż ciężko je opisać. Dzięki takim „wydarzeniom” coraz więcej umiem już potrafię i dalej chcę się uczyć. Do tego stopnia, aby w przyszłości nie być zależny od drugiej osoby. Cała ta sprawa dała mi wielkiego kopa energii i teraz wiem, że trzeba brnąć tylko do przodu…  ;-)

Chcieć, to móc

Fakt, iż jestem osobą niepełnosprawną, poruszającą się na wózku inwalidzkim, to nie oznacza że mam siedzieć w oknie i spoglądać na zmieniającą się porę roku i nic poza tym. Otóż NIE, wręcz przeciwnie, możemy bardzo dużo. Najlepsze jednak są spontaniczne pomysły. Jakieś temu z braku zajęcia, ażeby się nie nudzić, postanowiłem samodzielnie przygotować sobie miejsce do ćwiczeń, W tym celu przesunąłem parę większogabarytowych rzeczy SAM :). Wprawiając tym samym moich bliskich w osłupienie. Wykonując tego typu czynności domowe, jak wyciągniecie naczyń ze zmywarki, czy rozpakowanie zakupów, to jest to dla mnie swojego rodzaju rehabilitacja. Dzięki temu czuje się doceniony i potrzebny drugiej osobie i to jest piękne. TY TEŻ MOŻESZ TEGO DOKONAĆ, LECZ WSZYSTKO ZALEŻY OD CIEBIE ….

Niepotrzebny sprzeciw

Czasem jest tak, że człowiek coś źle zrozumie albo nie chce zrozumieć. Dokładnie tak samo było ze mną, kiedy to po dosyć długiej przerwie pojawiła się propozycja wznowienia rehabilitacji. Nikt nie pytał mnie o zdanie!”  Na początku mój sprzeciw był duży. Pamiętam mówiłem „Nie, ja nie będę! . Kiedy przyszedł czas pierwszego spotkania z rehabilitantką, nie wiedziałem o czym rozmawiać, jak się zachować. Moje nastawienie co do kwestii ćwiczeń z czasem uległo zmianie. Zauważyłem, że lepiej się po nich czuję i mam więcej energii niżeli przed. Teraz po roku czasu mogę śmiało powiedzieć, że moje życie uległo zmianie ;-)  Dzięki tej ogromnej pracy jaką wkładam w te ćwiczenia stałem się bardziej sprawniejszy ruchowo i samodzielniejszy. Mam więcej energii, nabyłem nowe umiejętności jak np. chodzenie przy chodziku w asyście, a i co równie istotne moje ciało nabrało trochę muskulatury ;-) . Z dnia na dzień osiągam jakieś maleńki sukces, ale JAKŻE WAŻNY SUKCES! Właśnie wtedy nabieram jesz...