Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Książka

Dziura na dziurze, dziurą pogadania

W dobie Internetu, mimo wszystko wiele osób korzysta z bibliotek. Na zdjęciu obok widać dojście do jednej z nich. Nierówności i dziura na dziurze - powoduje, że ludzie mają problem z dotarciem do celu. Warto wspomnieć, że biblioteka bądź czytelnia, to miejsce publiczne, które odwiedzają juniorzy, seniorzy i osoby niepełnosprawne. W tym samym miejscu jest młodzieżowy klub osiedlowy. Do obydwóch obiektów przydałoby się naprawdę konkretne i normalne dojście. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Automat za pomocą którego odebranie książki, będzie dużo prostsze

Skoro zakupioną książkę można odebrać w paczkomacie, to zamówioną książkę – w książkomacie. W jednym z Polskich miast stanął automat, dzięki któremu jest możliwe. Zamawiasz przez Internet max. 3 książki, czekasz na e-mail, przychodzisz z kartą biblioteczką i odbierasz. Świetny pomysł szczególnie dla osób, które w ciągu dnia pracują i nie mają możliwości „wyskoczyć” po książkę :). Dodatkowym plusem jest to, że książkę można odebrać o dowolnej porze. Mam nadzieje, że książkomatów w Polsce pojawi się więcej, z pewnością chętnych z ich korzystania nie zabraknie :)

Bliżej Gwiazd. "Projekt Lila". Wywiad z Cezarym Krajewskim.

Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Cezarego Krajewskiego polskiego aktora. W ostatnim czasie także autora opartej na faktach książki „Lila”. Zapraszam do wywiadu pt. „Projekt Lila”. Jakub R: Z reguły to film powstaje na bazie książki. Jednak w Twoim przypadku było nieco inaczej. Dlaczego taka zmiana? Cezary Andrzej Krajewski. W zeszłym roku wydałem książkę pt. „Lila” Nie chciałem pisać książki, bo nie jestem pisarzem. Jestem aktorem. Po napisaniu scenariusza, pojawił się pomysł nakręcenia filmu. Rozpocząłem poszukiwania sponsorów, inwestorów i producentów ażeby zainteresować ich swoim projektem. Po rocznym, bezowocnym poszukiwaniu zainteresowanych osób – napisałem książkę. Do napisania książki namówił mnie Pan Krzysztof Zanussi. Powiedział, że on w to nie wchodzi, ale to jest dobry materiał na książkę. Film o podobnej tematyce już powstaje. Podziękowałem Panu Krzysztofowi za opinie i szukałem dalej. Pomyślałem sobie napiszę książkę. Napisałem ją na bazie scenariusza....

Nie wyrzucaj dobrych książek – oddaj je do biblioteki

U każdego z nas w regale lub na strychu w szpargałach zalegają książki. Książki wiekowe, ale w dobrym stanie. Często bywa tak, że w momencie, kiedy nie wiemy, co z nim zrobić – lądują na śmietniku. A to wielki błąd ! Na pewno znajdzie się instytucja (np. świetlica, biblioteka szkolna), która z chęcią przyjmie książki. Kilka dni temu przekazałem sporą ilość książek i pomocy edukacyjnych, jednej ze szkół. Dzięki temu wiedza zawarta w książkach, nie trafiła do skupu makulatury, tylko zyskała drugie życie  ;-) . Co prawda w dobie dzisiejszych komputerów, dostępu do Internetu mamy wszystko – nie wychodząc z domu. Jednak na pewno znajdą się jeszcze tacy, co wolą papierową wersję książki ! ;-)

Jeden pluszak, a tak wiele może

Nie lubię siedzieć bezczynie, jeśli mogę komuś pomóc lub sprawić radość, DZIAŁAM !  ;-) Co prawda Mikołajki już za nami, ale nie dla mnie. Zorganizowałem zbiórkę pluszaków i książeczek dla dzieci, dla podopiecznych Gdyńskiego hospicjum. Odzew wśród znajomych był tak wielki, że wciągu nie całych trzech tygodni  uzbierała się cała masa maskotek oraz książek. Jestem święcie przekonany, że gdy przekaże te prezenty dzieciakom, to na nie niejednej twarzy zagości uśmiech ;-) . Większy opis z tego wydarzenia już niebawem… ;-)

Przypadkowa odpowiedź. Przypadkowa wygrana.

Parę dni temu  miałem „nietypowe” szczęście ;-) . Mianowicie usiadłem do komputera, patrzę a tu jedna  ze stacji telewizyjnych ogłosiła konkurs. Zasady bardzo proste, proste pytanie i szybka odpowiedź. Problem polegał jednak na tym, kto pierwszy ten lepszy. Miałem chwilowy moment zawahania typu spróbować, czy nie. Po nieco dłuższym namyślę postanowiłem wziąć udział i tak nie miałem nic do stracenia. Odpowiedziałem na pytanie i pozostało tylko czekać, dodam iż nagrodą główną była książka. Następnego dnia otrzymałem informacje, iż właśnie wygrałem książę ;-) . Fajna sprawa, bo drugi raz w życiu udało mi coś wygrać w jakimś konkursie  ;-)

Kolejkowe rozmowy

W poczekalni, najczęściej u lekarza nigdy nie jest nudno, a to za sprawą „kolejkowych rozmów” . Tak wiele można się dowiedzieć o drugim człowieku :-) . Ostatnio miałem okazję doświadczyć jednej z nich, siedząc po środku kolei. Czego to ludzie nie mówią, począwszy od członków rodziny, a na sprawach politycznych kończąc. Choć sprawy polityczne i dzisiejsza młodzież, to chyba tematy,  które cieszą się największa popularnością, szczególnie wśród osób starszych (oczywiście, nie obrażając ich w żaden sposób). Rozmowa, której byłem świadkiem tak się rozwinęła, że nie byłem w stanie skupić się nad czytaną książką :-)  Ale za ile dowiedziałem się o polityce, to głowa mała :-) .