Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kierowca

Pot, smród i duchota, czyli podróż komunikacją miejską

W tym roku lato przywitało nas nieco szybciej, niż zwykle. Fala upałów nie odpuszcza, najgorzej odczuwa się to w pojazdach komunikacji miejskiej. Szczególnie wtedy, kiedy na dworze +30, a w autobusie zero jakiejkolwiek klimatyzacji – powietrze przy otwartych oknach stoi w miejscu. Wewnątrz pojazdu dominuje wtedy zapach potu i duchota. Niekiedy wyczuwalny jest zapach moczu. Sytuacje polepszyłaby włączona klimatyzacja – tutaj zaczyna się problem. Kierowcy autobusów udają, że nie słyszą próśb pasażerów bądź odpowiadają, że zwiększa się wtedy zużycie paliwa. Niestety, tak wygląda podróż komunikacją miejską. 

Przycisk „rampa” w autobusie dla wózkowiczów

Bardzo często jeżdżę autobusami, jednak takiego przycisku nie widziałem. Przycisk „rampa”, bo o nim mowa ma pomóc osobom na wózkach manualnych lub elektrycznych dostać się do autobusu. Ciekaw jestem, jak to wygląda w praktyce, ponieważ na tyle lat, co jeżdżę komunikacją to chyba 3 razy kierowca sam od siebie wysiadł i wysunął rampę autobusu. Niestety, w większości przypadków im się po prostu nie chce – taka prawda. Szkoda, że takie ułatwienie pojawiło się dopiero teraz, z drugiej jednak strony, lepiej późno niż w cale. Zobaczymy jaki będzie tego efekt. Warto nadmienić, że wspomniany przycisk znajduje się zaraz koło „PRZYKLĘK AUTOBUSU NA ŻĄDANIE’. Druga sprawa nie wiem, czy ta „opcja” dostępna jest we wszystkich autobusach komunikacji miejskiej.

Miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych. TYLKO dla osób, które tego potrzebują.

Miejsce parkingowe dla osób niepełnosprawnych lub tzw. koperta ma służyć ludziom którzy tego potrzebują. Niestety innego zdania są niektórzy kierowcy – po mimo znaków parkują samochodami. Często po prostu z wygody, bo bliżej do sklepów, bo nie trzeba daleko iść. Nieuprawnieni i bardzo wygodni, to posiadacze całkiem niezłych aut. Kierowco, zabrałeś mi miejsce, zabierz mi moją niepełnosprawność !

Wolno, wolno. Szybko, szybko !

Jazda kierowców autobusów, pozostawia wiele do życzenia. Tego typu przykładów nie trzeba daleko szukać. Ostatnio jechałem autobusem, kierowca co prawda przez miasto jechał powoli. Natomiast gdy widział przed sobą przestanek autobusowy – przyspieszał, po czym hamował. Po mimo zaciągniętych hamulców, wózek nie stał w jednym miejscu. Sytuacja ta dowodzi tylko jednego – kierowcy zapominają, iż nie wiozą worków z ziemniakami, tylko ludzi !

Takiego kierowcy autobusu, to ze świecą szukać

Postawa kierowców autobusów miejskich pozostawia wiele do życzenia. Jednak bywa czasem też tak, że potrafią pozytywnie zaskoczyć ;-) . Stoję na przystanku, podjeżdża autobus i wysiada z niego kierowca – kobieta. Wysuwa platforma z pojazdu, po czym ja mogłem spokojnie zająć miejsce w autobusie. Bardzo często korzystam z komunikacji miejskiej, Szczerze mówiąc tego typu postawa kierowcy autobusu, miała miejsce w moim przypadku po raz drugi. Szkoda tylko, że to wciąż są „wyjątki”, a nie jest to na porządku dziennym….

Odwieczny problem komunikacji miejskiej

Niskopodłogowe autobusy to nie lada udogodnienie dla wózkarzy, lecz nie do końca. Ostatnio korzystałem z miejskiej komunikacji autobusowej. Nie obyło się bez problemu. Stałem na przystanku, oczekiwałem na autobus. Kierowca widział mnie, ale nie obniżył podłogi, uczynił to dopiero wtedy kiedy przednie kółka wózka znalazły w pojeździe. Chcąc wysiąść w miejscu docelowym, odpowiednio wcześnie przycisk „PRZYKLĘK AUTOBUSU NA ŻĄDANIE”. Informacja ta pojawiła się również u kierowcy, lecz ten powtórzył dokładnie tę samą czynność opisaną wyżej. Prawdę mówiąc wystarczyłoby aby kierowca nacisnął jeden przycisk, no ale… Gdyby nie pomoc pasażerów, nie miałbym możliwość wsiąść i wysiąść z autobusu.

Zabrałeś mi miejsce, zabierz moją niepełnosprawność !

Po mimo iż w mediach mówi się o niepełnosprawnych, pojawiają się nawet kampanie reklamowe. Jednak jak widać, to wciąż za mało… Nie tak dawno pojechałem do miasta, niestety nie miałem gdzie zaparkować. Z dwóch powodów. Po pierwsze mała liczba parkingów dla wózkowiczów, a jeśli są to źle oznakowane (po prostu ich nie widać). Natomiast druga kwestia, większość miejsc przeznaczonych dla nas zajmowana jest przez pojazdy do tego nieuprawnione. Ludziom nie chcę się iść, więc najłatwiej postawić samochód na miejscu dla niepełnosprawnych, bo wtedy bliżej do sklepu itd. Wskutek czego musiałem parkować zupełnie gdzie indziej i iść do celu na piechotę, po wcale nie łatwej powierzchni. Kierowco, jeśli zabrałeś mi miejsce, zabierz również moją niepełnosprawność !

Postawa godna pochwały i naśladowania Au

Kierowcy komunikacji miejskiej potrafią zaskoczyć. Jednak to co przytrafiło mi się zaledwie kilka dni temu, zdarza się raz na milion przypadków. Wsiadam do autobusu, po czym wysiada z niego kierowca i pyta: "Pomóc Panu wsiąść i wysunąć platformę? Proszę mi jeszcze powiedzieć, gdzie Pan będzie wysiadał i czy tam również będzie potrzebna pomoc". Podziękowałem, gdyż autobus stał tak blisko krawężnika i do tego jeszcze obniżył podłogę, że sam bez problemu opuściłem pojazd. Nie ukrywam, że cała ta sytuacja bardzo mile i pozytywnie mnie zaskoczyła :). Bardzo często korzystam z transportu miejskiego, ale z taką chęcią pomocy ze strony kierowcy w stosunku do osoby niepełnosprawnej spotykam się po raz pierwszy. Dlatego też postanowiłem napisać pochwałę dla kierowcy autobusu, ponieważ uważam że jest postawa godna pochwały i naśladowania. OBY BYŁO WIĘCEJ TAKICH KIEROWCÓW, W NASZEJ POLSKIEJ KOMUNIKACJI  MIEJSKIEJ ! :)

"Trzeba było nacisnąć"

Miejskie autobusy i ich kierowcy to tematy które chyba nigdy się nie skończą… Całkiem nie dawno jadę autobusem, chcąc wysiąść odpowiednio wcześniej naciskam przycisk „PRZYKLĘK NA ŻĄDANIE”. Po czym widzę, że to samo wyświetla na ekranie monitora w autobusie. Niestety mimo tego kierowca nie opuścił mi autobusu. Kiedy po wyjściu podszedłem do przodu pojazdu, kierowca był poza nim. Jak zwróciłem mu uwagę odnośnie obniżenie podłogi, usłyszałem tylko „Trzeba było nacisnąć”. GDZIE CI TAK UPRZEJMI I WYKWALIFIKOWANI KIEROWCY ???

Kierowco, uważaj !

W dzisiejszych czasach na wszystko trzeba uważać, nawet na… kierowców autobusów. Nie aż tak dawno jechałem właśnie autobusem, za nim jednak wysiadłem, nacisnąłem „PRZYKLĘK AUTOBUSU” . Zbliżam się do przestanku, przepuszczam ludzi aby wysiedli na końcu ja (bo tak jest najłatwiej). Kiedy jestem w drzwiach, kierowca zamyka je przytrzaskując mi nogi drzwiami (część wózka była na zewnątrz, a część jeszcze w środku) po czym rusza. Gdyby nie natychmiastowa reakcja pasażerów, mogłoby dość do tragedii. Natomiast kierowca miał jeszcze pretensje ludzi, że Ci pukają mu w auto. Nie zostawiłem tej sprawy bez echa. Napisałem jeszcze tego samego dnia skargę na kierowcę. Oczywiście musiałem czekać umowne 30 dni, z resztą jak zawsze. Po tym czasie przyszła odpowiedzi. Odpowiedź, która mnie usatysfakcjonowała brzmiała ona mniej więcej tak: „ W odpowiedzi na Pana skargę, przewoźnik uznał ją, przy czym pragnie przeprosić za zaistniałą sytuację. Natomiast jeśli chodzi o kierowcę autobusu zostały wyciągnięte...