Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Toalety

Jedna z najstarszych gdyńskich restauracji, do której niepełnosprawni nie wejdą – brak podjazdu, przystosowanej toalety

Ostatnio byłem w jednej z najstarszych gdyńskich restauracji. Niestety już na same „dzień dobry” pojawił się problem – cała masa schodów. Niestety bez podjazdu. Próbowałem dostać do środka innym wejściem, ale jak się okazało nie ma innej możliwości. Gdyby nie pomoc życzliwych osób, nigdy w życiu bym nie wszedł. Oczywiście, zdaje sobie sprawę, że wspomniana restauracja, to wieloletni budynek, w którym jakakolwiek modernizacja nie wchodzi w grę. Jednak może warto byłoby pomyśleć o zamontowaniu przy schodach platformy. Montaż platformy pomógłby bardzo wózkowiczom. Druga sprawa lokal nie posiada toalety dla osób niepełnosprawnych (przydałaby się choć jedna). Obecne kabiny nie pozwalają na swobodne korzystanie z toalety – ciasne, brak miejsca do obrotu chociażby wózkiem, brak uchwytów). Szkoda, że w polskich miastach są jeszcze takie miejsca….. 

„Szybciej, czyściej i wygodniej” – skorzystam z toalety dla niepełnosprawnych

Toalety dla osób niepełnosprawnych, mają służyć osobą z dysfunkcjami ruchowymi, Taka jest powszechnie przyjęta reguła. Jednak w rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej. Nieraz już byłem świadkiem, jak osoba w pełni sprawna korzystała z „nieodpowiedniej” toalety. Ludzie Ci są zdania, że jest szybciej – nie ma kolejek, czyściej – częściej sprzątają i wygodniej – można złapać poręczy, po obu stronach muszli klozetowej. Może i wygląda to absurdalnie, ale takie są realia. Uważam, że toalety dla niepełnosprawnych powinny być zamykane na klucz. Wtedy rzeczywiście, korzystałyby z nich osoby TYLKO uprawnione. Co równie istotne w tym temacie większe centra handlowe, uniknęłyby aktów wandalizmu, którymi się zasłaniają, kiedy toaleta staje się ruchoma.

Toi-Toi dla wózkowiczów

Toi-toi to z reguły wąska i ciasna kabina dla przysłowiowego Kowalskiego. Byłem mile zaskoczony, gdy podczas jednej z imprez masowych w Gdyni, znalazłem Toi-Toi dla wózkowiczów. Toalety te są większe. W środku może nie jest za luksusowo, ale to nie jest istotą sprawy. Ważne jest to, że można tam wjechać wózkiem, a dookoła są uchwyty. Szkoda tylko, że na terenie miasta nie ma więcej tego typu toalet. Na pewno ułatwiłoby to nam funkcjonowanie w mieście.

Restauracja godna uwagi

Może niezbyt często bywam w restauracjach. Uważam, ze restauracja, w której ostatnio byłem naprawdę godna jest uwagi. Bardzo dobre jedzenie w bardzo konkretnych porcjach, Wnętrze bardzo klimatyczne utrzymane w starym stylu. Choć nie o tym chce tu pisać. Najważniejsze z tego wszystkiego jest, że lokal jest w najdrobniejszych szczegółach przystosowany do osób niepełnosprawnych. Począwszy od tego, że po mimo schodów jest winda, którą można spokojnie wjechać na wyższą kondygnacje. W tym miejscu warto zauważyć, że nie w każdej  restauracji można napotkać taki widok. Ponadto zarówno na parterze, jak i na piętrze jest toaleta z wszelkimi udogodnieniami dla wózkowiczów. Dzięki czemu wszyscy klienci czy to przysłowiowy Kowalski lub wózkowicz. Mogą czuć się niezwykle komfortowo i przyjemnie, aby więcej takich obiektów w Polsce  ;-)

Postanowienie noworoczne, które stało się faktem ! :)

Na początku roku wszyscy mamy lub nie mamy jakieś postanowienia. Jak wszyscy, to wszyscy mam i ja ! ;-) . Lubię czasem wymyślić coś niecodziennego, nie sądziłem jednak, że tak szybko się zrealizuje. Podczas ćwiczeń nauczyłem się przesiadać z wózka na toaletę i odwrotnie zupełnie samodzielnie. Oczywiście cały czas przy asekuracji mojej rehabilitantki.  Pewnie niektórzy z Was pomyślą „Co w tym takiego wielkiego, przecież to normalna rzecz” Owszem, lecz dla osoby, które nigdy wcześniej tego nie robiła. Jest coś naprawdę niebywałego. Wykonanie tego „przedsięwzięcia”, wymaga nie lada siły. Zrobienie dwóch powtórzeń spowodowało, że czułem się jakbym dopiero co spod prysznica wyszedł ;-) . Dzięki nauczeniu się nowej czynności, będzie mi się lepiej funkcjonowało ;-) . PAMIĘTAJ, TY TEŻ TAK MOŻESZ !  ;-) 

Muzeum, a niepełnosprawni

Parę dni temu odwiedziłem jeden  z pobliskich skansenów. Fenomenalna sprawa. Wieś, w której czas się zatrzymał. Stare XVII-wieczne chaty mieszkalne, spichlerze, obory itd. Na same dzień dobry widać oznaczenia, że wszystko jest dostosowane do osób niepełnosprawnych. Płaski teren, nawet jest bilet ulgowy tytułowany, jako bilet „specjalny”, a no i były jeszcze przystosowane toalety. Właściwie na tym moja piękna opowieść mogłaby się zakończyć….. Niestety, nie byłem w stanie zobaczyć wszystkich prezentowanych przez muzeum obiektów, (a było ich 59) bo nie miałem jak wejść. Jedną, a zarazem jedyną osobą z obsługi, która zaoferowała mi jakąkolwiek pomoc tego dnia była Pani przewodnik. Kobieta wyciągnęła szyny, abym mógł swobodnie wjechać do kościółka znajdującego się na terenie muzeum. Oprócz Niej nikt mi nie pomógł,  nawet  nie zaproponował. Mało tego inni pracownicy nie byli nawet skorzy do opowiadania historii o danym obiekcie…. Co z tego, że są przystosowane toalety, płac...

"Ruchoma" toaleta dla niepełnosprawnych

Mamy XXI wiek, a mimo to niektóre miejsca i ludzie potrafią negatywnie zaskoczyć. Byłem wraz z rodzinką na tegorocznym Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w jednym z centrów handlowych.  Wszystko byłoby OK. Gdyby nie pojawił się problem „ruchomej” toalety dla osób niepełnosprawnych. Już na same „dzień dobry” przywitał mnie fetor dobiegający z sąsiednich kabin, ale to dało się jeszcze wytrzymać. Kiedy dotarłem do swojej kabiny, to dopiero była masakra… mokra podłoga (okres zimy), ale to jeszcze pikuś wstałem z wózka i chciałem chwycić się poręczy. Owszem chwyciłem, ale została mi ona w ręku. Tu pojawił się problem. Kiedy usiłowałem ponownie  usiąść na wózek nogi mi się poślizgnęły do przodu, wprost pod umywalkę. W takim monecie chwytałem się różnych uchwytów, które również były ruchome. Umywalka wisiała na jednej śrubie i brakowało dzwonka „pierwszej pomocy”. Brak papieru, mydła to norma. Można powiedzieć spartańskie warunki. Ja, rozumiem że idzie się tam za potrzebą...

"Na pomoc kucharza się nie nadaje, bo może wpaść do gara. Natomiast na blacharza samochodowego, jak najbardziej"

Przyszedł czas, gdzie trzeba było zastanowić się nad szkołą średnią przypadku osób takich jak ja, nie jest to takie oczywiste. Pewnie zaraz powiecie „Przecież jest informator szkolny”. Owszem jest, ale ponad  50% szkół  tam reklamujących się jest nieprzystosowana do osób niepełnosprawnych. Szukałem dalej. W tym celu udałem się do poradni psychologiczno-pedagogicznej, aby uzyskać informacje co z tym dalej robić… Siedząca tam Pani po wysłuchaniu problemu stwierdziła „Na pomoc kucharza się nie nadaje, bo w padnie do gara, natomiast na blacharza samochodowego jak najbardziej”. Ten fakt „powalił” nas na kolana całkowicie. W końcu po wielkim trudzie udało się znaleźć jedno jedyne (na tamte lata) dostosowane liceum (platforma na schody, podjazd czy toalety). Udało się :D . Choć na same dzień dobry pojawił się następny problem, brak klas integracyjnych. Ze względu na to, że ów szkoła wtedy od niedawna zaczęła funkcjonować jako integracyjna. Moja mama nie zostawiła tego fa...