Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Chodnik

Przeczytaj i pomyśl !

Dwie pary ostrych nożyczek, kwiaty w doniczkach czy puszka farby. Takie właśnie rzeczy spadają z pięter wyżej i lądują na moim balkonie. Ludzie naprawdę nie zdają sobie sprawy. Pozostawiając te przedmioty bez odpowiedniego zabezpieczenia, przy silnym wietrze – wszystko spada na chodnik. Upadek nawet „śrubki” z dużej wysokości, może mieć bardzo złe konsekwencje.

KIEROWCO, ZANIM ZAPARKUJESZ NA CHODNIKU, POMYŚL !

Taka sytuacja (patrz zdjęcie) w Polsce, to częsty widok. Auto postawione na środku chodnika, pozbawia swobodnego przejścia osoby niepełnosprawne na wózkach i nie tylko. KIEROWCO ! ZANIM ZAPARKUJESZ NA CHODNIKU, POMYŚL. CHODNIK JEST DLA LUDZI, NIE DLA SAMOCHODÓW… (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Ulice lub chodniki, nie są bezpieczne dla wózkowiczów !

Niestety ulice i chodniki, które nas otaczają nie są bezpieczne dla wózkowiczów. Dziury, kocie łby lub krzywa nawierzchnia – wszystko to powoduje, że jazda wózkiem jest koszmarna. Małe kółka wpadają w dziurę. Skutek, wózek staje dęba, co grozi wypadkiem. Mało tego jazda wózkiem po takiej krzywiźnie, a właściwie ciągłe wstrząsy – odbijają się na kręgosłupie wózkowicza. Tak samo dzieje się w momencie, kiedy pod asfaltem wyrastają korzenie drzew. Wtedy czuje się jak na rollercosterze. Wiem, wydaje się to śmieszne, ale w rzeczywistości takie nie jest :(

„Zdrowy” chodnik kontra smog

Z pozoru zwykły chodnik, jednak ma niezwykłe właściwości – pożera smog. Powstał z betonu, który pod wpływem słońca rozkłada szkodliwe substancje. W jednym z polskich miast przeprowadzono badania. Wyniki pokazały, że „zdrowy” chodnik pozytywnie wpływa na układ oddechowy człowieka. Fajny pomysł :). Miejmy nadzieje, że takie eko rozwiązanie zawita również do innych polskich miast.

(Nie)zwykły uścisk

Zwykła zabawa z psem, a może sprawić komuś tyle radości. Ostatnio miałem okazje się o tym przekonać. Kiedy bawiłem się z moją sunią, podszedł do mnie kilkuletni chłopiec i obserwował Naszą zabawę. Postanowiłem więc zapytać, czy nie chce do nas dołączyć, odpowiedzieć była natychmiastowa J. Chłopiec chorował na autyzm, widać było że ta zabawa przynosi im dużo radości. Uśmiech z twarzy dziecka nie schodził, a moja sunia z minuty na minutę była coraz bardziej chętna do zabawy  ;-) . Kiedy trzeba było już kończyć wspólną zabawę, stała się rzecz niezwykła. Chłopiec podziękował mi za zabawę i przytulił się do mnie, a ja miałem poczucie, że znów choć na moment podarowałem komuś szczęście i radość, choć na chwilę  ;-) . DZIĘKI TAKIM CHWILĄ, ŻYCIE JEST PIĘKNE !

Fajne rozwiązanie

Grudziądz to stare zabytkowe miasto, położone na prawym brzegu Wisły. W tego typu przypadkach, kiedy miasto jest „zabytkowe” i musi zachować swą infrastrukturę. Ciężko jest o gładką, dogodną dla wózkowiczów powierzchnie. Jednak miasto „zaproponowało” fajne rozwiązanie, przynajmniej w centrum miasta (nie wiem, jak dalej). Oprócz starego bruku z kocimi łbami, są położone obok gładkie płyty chodnikowe (jest to taki pas), po których osobie niepełnosprawnej łatwiej jest się poruszać. Myślę, że to doskonałe rozwiązanie dla innych miast. Rozwiązanie te byłoby przydatne, nie tylko osobom niepełnosprawnym czy seniorom, ale także wszystkim ludziom ;-) .

Bezmyślność !

Bezmyślność ludzka nie zna granic. Przykładów nie trzeba szukać daleko… Idąc dziś chodnikiem, chciałem przedostać się  na drugą stronę ulicy. Niestety, nie miałem  takiej możliwości, ponieważ drogę zatarasował mi samochód. Pojazd zaparkowany był na środku przejścia i to w taki sposób że ani jedną ani drugą stroną nie mogłem przejść. Gdyby nie pomoc osób trzecich, nie byłbym wstanie pokonać tego odcinka trasy. Jak widać niektórym kierowcą ciężko jest zaparkować samochód kilka metrów dalej….

„Polskie drogi” i wózek elektryczny

Polskie drogi, chodniki, krawężniki nie zachwycają. Od jakiegoś czasu mam możliwość przekonać o tym na własnej skórze, poruszając się wózkiem inwalidzkim. Krzywe płyty chodnikowe, wysokie krawężniki czy kocie łby to tylko niektóre przeszkody jakie spotykam codziennie na swojej drodze. Mało brakowało, a już kilkakrotnie zaliczyłbym poważny upadek. Czasami przejeżdżając przez mniejsze miasteczka bądź wsie, mam wrażenie że tam się większy nacisk na tego typu rzeczy, niżeli w miastach. Wniosek nasuwa się jeden, czy posiadasz wózek standardowy lub elektryczny, to mijając na drodze takie bariery nie zajedziesz daleko… a szkoda w końcu jest XXI wiek.