Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Bóg

Pies bohater

O tym, że pies to najwierniejszy i najbardziej oddany człowiekowi przyjaciel przekonałem się kilka dni temu. Mój pies uratował mi życie, kiedy będąc sam w domu przewróciłem się na wózku. Spadając poleciałem całym ciałem na Niego, a on w tym momencie stał się „poduszką powietrzną” ;-)  i zamortyzował mój upadek. Nie opuszczał mnie do momentu, aż ktoś nie pomógł mi wstać. Dzięki Bogu, nic się nie stało prócz dwóch siniaków i zbitego małego palca u nogi. Gdyby nie mój czworonóg wypadek ten mógłby skończyć się zupełnie inaczej…

Wiara pomogła mi zrozumieć

Kiedy się urodziłem okazało się wówczas, że jestem chory na mózgowe porażenie dziecięce. Miałem lewostronny wylew, którego skutki widoczne są do dnia dzisiejszego. Lekarze dawali mi znikome szanse na przeżycie… Mówili wtedy: „Jak przeżyje, to nie będzie mówił, słyszał… będzie roślinką”. Wiara moich rodziców oraz mojej rodziny była tak wielka, iż z pomocą Pana Boga – żyje ! I dałem radę przezwyciężyć te wszystkie trudności, o których mówili lekarze. Będąc małym chłopcem, zapytałem kogoś z moich bliskich „Czemu tak jest, że ja nie mogę chodzić?” Wtedy byłem w takim wieku, że ciężko mi było to zrozumieć. Lata mijały, ja dorastałem i sam zacząłem poznawać tajniki swojej choroby na czym ona polega, jakie są jej przyczyny oraz skutki. Z tą chorobą miałem również „niemiłe wspomnienia”, kiedy szedłem ulicą, ludzie bali się do mnie podejść, tłumacząc się tym, że się ode mnie zarażą. „Przełom” nastąpił w 2001 r., kiedy to 26 maja przystąpiłem do Pierwszej Komunii Świętej, wtedy to moja wiar...