Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Ulica

Ulice lub chodniki, nie są bezpieczne dla wózkowiczów !

Niestety ulice i chodniki, które nas otaczają nie są bezpieczne dla wózkowiczów. Dziury, kocie łby lub krzywa nawierzchnia – wszystko to powoduje, że jazda wózkiem jest koszmarna. Małe kółka wpadają w dziurę. Skutek, wózek staje dęba, co grozi wypadkiem. Mało tego jazda wózkiem po takiej krzywiźnie, a właściwie ciągłe wstrząsy – odbijają się na kręgosłupie wózkowicza. Tak samo dzieje się w momencie, kiedy pod asfaltem wyrastają korzenie drzew. Wtedy czuje się jak na rollercosterze. Wiem, wydaje się to śmieszne, ale w rzeczywistości takie nie jest :(

Opinie i komentarze

Już kiedyś poruszałem podobną tematykę na blogu. Uważam jednak, że warto do tego zagadnienia powrócić. Osoba posiadająca własne BMW tak z przymrużeniem oka, można by określić wózkowicza ;-) . Jednak co najważniejsze jest to taki sam człowiek, jak każdy inny. No właśnie, z tym tematem w Naszym społeczeństwie bywa różnie. Doskonale widzę to po swoim przykładzie, szczególnie wtedy, kiedy idę ulicą. Słyszę wtedy przeróżne opinie i komentarze na swój temat. Oczywiście, staram się je puszczać je mimo uszu, choć niektóre potrafią być naprawdę dotkliwe. Największą liczbą osób komentujących, stanowią osoby starsze. Myślę, iż wynika to z faktu, że w latach ubiegłych temat szeroko pojętej niepełnosprawności czy to ruchowej, intelektualnej lub każdej innej był tematem tabu. Kiedy na świat przychodziło dziecko z dysfunkcją, było uważane za karą Boską. Ludzie wstydzili się i ukrywali takie osoby w domu. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w tamtych latach, nie było mowy o jakichkolwiek udogodnieniach...

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa - święto pełne radości.

Udekorowane miejskie ulice, przyozdobione okna mieszkań czy bicie kościelnych dzwonów to znak że jest Boże Ciało. Dzień, na który czekam z radością cały rok. W Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, najważniejsze jest dla mnie fakt, że mogę podążać za Chrystusem ukrytym w Przenajświętszym Sakramencie. Oddać Mu pokłon. Szkoda tylko, że w procesji, w której staram się uczestniczyć co roku nie ma orkiestry. Orkiestry, która dodaje jeszcze bardziej podniosły wyraz temu wydarzaniu. Kto wie, może kiedyś się to zmieni? :)

Bezmyślność !

Bezmyślność ludzka nie zna granic. Przykładów nie trzeba szukać daleko… Idąc dziś chodnikiem, chciałem przedostać się  na drugą stronę ulicy. Niestety, nie miałem  takiej możliwości, ponieważ drogę zatarasował mi samochód. Pojazd zaparkowany był na środku przejścia i to w taki sposób że ani jedną ani drugą stroną nie mogłem przejść. Gdyby nie pomoc osób trzecich, nie byłbym wstanie pokonać tego odcinka trasy. Jak widać niektórym kierowcą ciężko jest zaparkować samochód kilka metrów dalej….

Akceptacja...

Mózgowe porażenie dziecięce to choroba którą nie można się „zarazić”. Czemu tak twierdzę? Bo nie raz spotkałem się z opinią na swój temat „Nie podchodź, bo się zarazisz!” Jeśli cofnąć się parę lat wstecz temat niepełnosprawności, był uważany jako tabu. Owszem dziś mówi się w mediach coraz więcej o integracji ludzi z osobami niepełnosprawnymi, ale to wciąż niestety za mało. Sam wiem po sobie kiedy idę ulicą, czy korzystam z komunikacji publicznej. Czuje na swoich plecach wzrok ludzi, którzy się patrzą nie ukrywam że jest to bardzo uciążliwe, Nie obejdzie się bez przykrych, dotykających komentarzy np. kobiety siedzące w autobusie zaczęły mówić między sobą „Patrz, taki młody, a kaleka. Czemu jest taka reakcja ludzi? Nie wiem. Jestem normalnym człowiekiem, takim samym jak Ty !  JEDYNE CO NAS RÓŻNI TO  WÓZEK, A TO ŻADNA RÓŻNICA !    :)