Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Rodzina

Dofinansowanie na wózek inwalidzki, zależy od kodu choroby…

Wózek inwalidzki, to jeden z najbardziej i najczęściej niezbędnych sprzętów. Sprzętów, które ułatwiają poruszanie się osobą niepełnosprawnych. Jednak koszt wózka bardzo często przekracza możliwości finansowe wózkowicza. Koszt czterokołowca   niekiedy dochodzi do 10 tyś złotych. Każda choroba bądź przypadek, to inne dostosowanie wózka, więc cena automatycznie idzie w górę. Dofinansowanie na mój półaktywny wózek wynosi 1700 zł, byłoby znacznie wyższe do 3 tysięcy, gdybym miał inny kod choroby. Gdyby nie wsparcie rodziny i przyjaciół, nigdy nie byłoby mnie stać na taki czterokołowiec. Zdarzają się ludzie niepełnosprawni, którzy żyją samotnie i utrzymują się tylko z jednej renty. W przypadku, kiedy takiej osobie jest niezbędny do dalszego egzystowania specjalny wózek (np. wspomniany półaktywny). W tym momencie taki człowiek musiałby z czegoś z rezygnować na rzecz kupna nowego wózka. Smutne to aczkolwiek prawdziwe. Niestety, takie sytuacje zdarzają się w Polsce.

WIARA, MODLITWA, RODZINA I PRZYJACIELE – 4 FILARY

WIARA, MODLITWA, RODZINA I PRZYJACIELE – 4 FILARY, to szalenie ważne dla mnie aspekty. Filary te są nieodzowną częścią, ponieważ bez względu na to jaki mam dzień i z czym muszę się zmierzyć. Cztery niby zwyczajne (w tym momencie) słowa, a potrafią naładować człowieka niezwykle pozytywną siłą ;-)

Na podbój Kaszub

Po zakończeniu gimnazjum dwa pierwsze tygodnie spędziłem z rodziną na wczasach. Wybraliśmy to miejsce sugerując się tym, że byliśmy tam kilka lat wcześniej i było naprawdę super :)   . Szczerze mówiąc myśleliśmy, że będzie tak samo… aż tu wielkie rozczarowanie… Jeśli nie zrobiło się samemu np. ogniska, czy potańcówki  :D   to nic nie było ze strony ośrodka, tak jak to było kiedyś. Więc my, aby nie siedzieć w domku i nie marnować czasu, wsiedliśmy w auto i ruszyliśmy w  na podbój Kaszub :) .  Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Tamtejsze tereny nie dość, że są piękne, ale także bogate w historię, legendy i zabytki. Gwara kaszubska jest trudna i zarazem śmieszna, ale do ogarnięcia. Może i wczasy nie były zbytnio udane, ale Kaszuby polecam Wszystkim.

Buziak :*

Parę dni wakacji postanowiłem spędzić u rodziny w Niemczech. Wtedy też to po raz pierwszy leciałem samolotem. Pamiętam iż zastanawiałem się wówczas jak to będzie? (patrząc z punktu widzenia osoby na wózku). Moje obawy okazały się nie potrzebne… Na pokład samolotu pomogła mi wsiąść obsługa lotniska, wnosząc mnie na specjalnym fotelu. Następnie pozostali pasażerowie. Lot sam w sobie przebiegł sprawnie, no może poza tym że uszy z lekka zatyka, ale to normalne. Jedno z wydarzeń, które utkwiło mi w pamięci to spacer po prześlicznym parku. Wybraliśmy się całą rodzinką. Spacerując tamtejszymi alejkami, patrzę idzie dziewczyna. Mijając mnie zrobiła jakieś gwałtowny ruch, wskutek czego ja przestraszyłem się… po czym podbiegła do mnie dając mi buziaka. Nie ukrywam iż byłem tym wielce zaskoczony, lecz z drugiej zaś strony był to fajny, miły gest przeprosin  :) 

Wiara pomogła mi zrozumieć

Kiedy się urodziłem okazało się wówczas, że jestem chory na mózgowe porażenie dziecięce. Miałem lewostronny wylew, którego skutki widoczne są do dnia dzisiejszego. Lekarze dawali mi znikome szanse na przeżycie… Mówili wtedy: „Jak przeżyje, to nie będzie mówił, słyszał… będzie roślinką”. Wiara moich rodziców oraz mojej rodziny była tak wielka, iż z pomocą Pana Boga – żyje ! I dałem radę przezwyciężyć te wszystkie trudności, o których mówili lekarze. Będąc małym chłopcem, zapytałem kogoś z moich bliskich „Czemu tak jest, że ja nie mogę chodzić?” Wtedy byłem w takim wieku, że ciężko mi było to zrozumieć. Lata mijały, ja dorastałem i sam zacząłem poznawać tajniki swojej choroby na czym ona polega, jakie są jej przyczyny oraz skutki. Z tą chorobą miałem również „niemiłe wspomnienia”, kiedy szedłem ulicą, ludzie bali się do mnie podejść, tłumacząc się tym, że się ode mnie zarażą. „Przełom” nastąpił w 2001 r., kiedy to 26 maja przystąpiłem do Pierwszej Komunii Świętej, wtedy to moja wiar...