Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sanktuarium

Powrót do sprawy - Sanktuarium w Licheniu

  Dziś powracam do temu mojej wizyty w Sanktuarium w Licheniu. Sprawę tę opisałem jakieś czas temu. Tutaj kilka słów przypomnienia: „...N a terenie sanktuarium, znajduje się kilka kaplic, które wózkowicz nie zobaczy, bo do wszystkich prowadzą schody (przykład na zdjęciu ). Szkoda, że nikt o tym nie pomyślał. Szczególnie w miejscu, które rocznie odwiedza tysiące ludzi z całego świata, w tym także osoby na wózkach. Oczywiście, nie wszystkie obiekty da się zmodernizować. Jednak w tej sytuacji wystarczy zastosować metalowe szyny nakładane na schody”. Jak zawsze, tak i w tym przypadku skontaktowałem się z sanktuarium. Oto odpowiedź jaką dostałem: „Dziękuję za podzielenie się. Przekazuję wiadomość księdzu kustoszowi.” Od tamtej pory nic w tej sprawie nie drgnęło. Tym bardziej irytuje fakt, że miejsce to odwiedza rocznie miliony pielgrzymów z całego świata, z różnymi problemami zdrowotnymi. Po drugie sezon letni, ale także wakacyjny puka do drzwi. A osoby niepełnosprawne, jak nie mog...

Matka wszystkich Matek

Matemblewskie sanktuarium odwiedziłem całkiem nie dawno. Mieści się ono w dolinie, którą otacza piękna, leśna sceneria. Na jedynym  ze wzgórz znajduje się kaplica, w której umieszczona została figura Matki Boskiej Brzemiennej. Była to dla mnie ogromna radość z faktu, iż mogę pokłonić się przed wizerunkiem Przenajświętszej Panienki i oddać się modlitwie. Na twarzy Maryi widać, że jest ona pogrążona w głębokim zamyśleniu, a jej oczy są lekko przymknięte. U stóp kaplicy tryska słynące z wielu łask źródełko. Między dróżkami sanktuarium znajduje się Droga Krzyżowa, której autorem jest tamtejszy rzeźbiarz. Podążając tym szlakiem dojść można do głównej część ołtarza papieskiego, przy którym Ojciec Święty odprawiał Msze Św. na Sopockim Hipodromie dnia 5 czerwca 1999r. Ołtarz znalazł się Matemblewskim sanktuarium z woli Ks. Abp. Tadeusza Gocłowskiego. Była to dla mnie szczególna chwila, mogąc z bliska zobaczyć ołtarz pamiętający tamte wydarzenie. Będąc tam czułem obecność Naszego Wielkiego ...

Matka Boża Saletyńska - Patronka ludzi pracy

Ocalone z pożaru W sobieszewskim sanktuarium byłem całkiem nie dawno. Historia tego miejsca jest bardzo przejmująca. Drewniany kościółek zbudowany w roku 1683 spłonął w wyniku pożaru w 1985 roku ocalał tylko Przenajświętszy Sakrament oraz figura Matki Bożej. Mieszkańcy postanowili wspólnymi siłami odbudować zniszczoną świątynie. W dniu 5 sierpnia 2007 roku odbyła się koronacja figury Matki Bożej Saletyńskiej. Aktu tego dokonał abp. Tadeusz Gocłowski. W uroczystości udział brało ponad 3 tysiące wiernych. Tym większa była moja radość, że mogę stanąć przed Jej obliczem i pomodlić się. Na terenie sanktuarium  znajduje się Kaplica Miłosierdzia Bożego, w której umieszczony jest Obraz Jezusa Miłosiernego. Sanktuarium mieści się nieopodal brzegu Martwej Wisły. Każdy odwiedzający to miejsce znajdzie schronienie w Domu Pielgrzyma im. Maksyma i Melanii. Naprawdę warto zwiedzić sobieszewskie sanktuarium, zatrzymać się w nim na chwilę i zapomnieć o zgiełku dnia codziennego. Wszystkich bardzo ...

Matka Boska Piaseczeńska - Królowa Pomorza i Matka Jedności

Na trasie Gdynia-Toruń znajduje się niewielka miejscowość Piaseczno (woj. Pomorskie). Mieści się tam kapliczka ze słynącym z cudów źródełkiem. W miejscu tym w okresie od czerwca do września celebrowane są Msze Święte. Kapliczkę tą często odwiedzają przejeżdżający tą trasą kierowcy. Niedaleko bo zaledwie ok. 500 metrów znajduje się sanktuarium z Cudowną figurą Matki Bożej Królowej Pomorza i Matki Jedności. Kiedy przekroczyłem próg świątyni zobaczyłem przepiękne barokowe wnętrze. To co przykuło moją uwagę to dwa boczne ołtarze, gdzie każdy z nich był zupełnie inny. Był to dla mnie dzień szczególny, ponieważ w każdą środę odbywa się nowenna, podczas której odczytywane są gorące prośby oraz podziękowania do Matki Boskiej Piaseczeńskiej. I ja też postanowiłem napisać swoją prośbę. Rozpoczęła się nowenna rozbrzmiały fanfary a Cudowna figura zaczęła się odsłaniać. To co wtedy czułem to niesamowita radość a serce zaczęło mocniej bić. Kiedy wśród innych próśb została odczyta moja, poczułem wiel...

Madonno, Czarna Madonno

Sanktuarium na Jasnej Górze odwiedziłem w 1999 r. podczas turnusu rehabilitacyjnego w Rusinowicach. Pojechało nas wtedy do Częstochowy kilka osób. Był to dla mnie wyjazd szczególny z tego względu,  iż wtedy byłem tam po raz pierwszy. Pamiętam wtedy jakie było to dla mnie ogromne przeżycie. Kiedy weszliśmy do Kaplicy Cudownego Obrazu. Wizerunek Czarnej Madonny zaczął się odsłaniać, ja siedziałem wówczas nie opodal obrazu, a łzy same napłynęły mi do oczu i spływały po policzkach. Kiedy spojrzałem na twarz Pani Jasnogórskiej, jej wzrok był pełen troski, miłości do każdego człowieka. Poczułem w sercu niesamowite „ciepło”. Prosiłem Matkę Bożą o zdrowie dla siebie oraz rodziny.  Podczas modlitwy, podszedł do mnie pewien mężczyzna podarował mi obrazek, a mojemu koledze różaniec. Jest to jedna z pamiątek, które mam po tamtej wizycie. Sam kupiłem sobie kopię obrazu Matki Bożej, który towarzyszy mi w życiu do dnia dzisiejszego. Dziś mam dwadzieścia trzy lata, ale to wydarzenie utkwiło m...