Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Administrator

Miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych... zasypane śniegiem

Każdy chyba lubi chodzić, jeździć na zakupy, ale nie każdy ma gdzie postawić auto. Pewnego dnia pojechałem na zakupy do jednego z centrów handlowych. Wszystko byłoby Ok., gdyby nie jeden z podstawowych już problemów. Nie było gdzie postawić samochodu, bo większość miejsc przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych, było zajętych przez pojazdy do tego nie uprawnione (nie posiadających karty parkingowej). Jeżeli już znalazło się jakieś miejsce, to było ono zasypane śniegiem z ulicy (okres zimy). Kiedy naprawdę po wielkich trudach udało mi się znaleźć plac, to  zmuszony byłem iść niezły kawał drogi. Ciężko porusza się po zamarzniętym, nie odgarniętym  chodniku. Po powrocie do domu, postanowiłem nie zostawić tej sprawy bez echa. Napisałem w tej sprawie do Administratora budynku. Na odpowiedź nie musiałem długo czekać… „W odniesieniu do Pana zażalenia, została zwrócona uwaga firmie odgarniającej parking, aby nie zgarniali śniegu na miejsca parkingowe. My ze swojej strony możemy tylko...

"Ruchoma" toaleta dla niepełnosprawnych

Mamy XXI wiek, a mimo to niektóre miejsca i ludzie potrafią negatywnie zaskoczyć. Byłem wraz z rodzinką na tegorocznym Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w jednym z centrów handlowych.  Wszystko byłoby OK. Gdyby nie pojawił się problem „ruchomej” toalety dla osób niepełnosprawnych. Już na same „dzień dobry” przywitał mnie fetor dobiegający z sąsiednich kabin, ale to dało się jeszcze wytrzymać. Kiedy dotarłem do swojej kabiny, to dopiero była masakra… mokra podłoga (okres zimy), ale to jeszcze pikuś wstałem z wózka i chciałem chwycić się poręczy. Owszem chwyciłem, ale została mi ona w ręku. Tu pojawił się problem. Kiedy usiłowałem ponownie  usiąść na wózek nogi mi się poślizgnęły do przodu, wprost pod umywalkę. W takim monecie chwytałem się różnych uchwytów, które również były ruchome. Umywalka wisiała na jednej śrubie i brakowało dzwonka „pierwszej pomocy”. Brak papieru, mydła to norma. Można powiedzieć spartańskie warunki. Ja, rozumiem że idzie się tam za potrzebą...