Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Emocje

Niepełnosprawny, też ma prawo zaszaleć… i być szczęśliwy.

Większość Naszego społeczeństwa jest w przekonaniu widząc wózkowicza, że ten nie ma prawa zaszaleć. Myślenie tego typu jest błędne, otóż każdy niepełnosprawny ma prawo zaszaleć. Nie tak dawno wraz moim przyjacielem odwiedziłem wesołe miasteczko, no bo przecież każdy z nas ma w sobie odrobinę dziecka ;-).  Na same „dzień dobry” poszliśmy na diabelskie koło, widok z samej góry na panoramę miasta, niesamowite wrażenie. W drugiej kolejności poszliśmy na kolejkę górską, tutaj chciałbym zaznaczyć iż nigdy wcześniej na niej nie byłem ;-) . Siedzieliśmy w ostatnim wagoniku, tak aby widok był jak najlepszy. Kolejka ruszyła najpierw powoli, delikatnie a dopiero potem dała czadu w dosłownym tego słowa znaczeniu :lol: . Siła odśrodkowa była tak duża, że rzucało nami na prawo i lewo. Darłem się, jak szalony :D Kiedy „maszyna” nabierała prędkości i jechaliśmy tak góra – dół, a chłodny podmuch wiatru odbijał się o moją twarz, to jest niesamowite uczucie. Jazda kolejką górską tak mi się spodo...

Pierwszy krok

Parę dni temu dokonała się rzecz niezwykła. Mianowicie dzięki mojej ciężkiej pracy,  rehabilitacji i motywacji przyjaciela zrobiłem swój pierwszy samodzielny krok przy wózku. Oczywiście przy lekkiej asekuracji, ale to nie jest ważne ;-) . Natomiast emocje jakie się wtedy czuje… aż ciężko je opisać. Dzięki takim „wydarzeniom” coraz więcej umiem już potrafię i dalej chcę się uczyć. Do tego stopnia, aby w przyszłości nie być zależny od drugiej osoby. Cała ta sprawa dała mi wielkiego kopa energii i teraz wiem, że trzeba brnąć tylko do przodu…  ;-)

Ojciec Chrzestny

Pewnego razu kuzynka zapytała mnie czy po narodzinach Jej synka zostanę Jego ojcem chrzestnym. Dosyć długo się nad tym zastanawiałem, bo nie wiedziałem czy podołam temu wyzwaniu. Zgodziłem się :) . Pojechałem do Niemiec. Nadszedł dzień chrzcin poszliśmy do kościoła, ja trzymałem świecę a Matka Chrzestna dziecko. Po chrzcinach, kiedy emocje już całkowicie opadały odbyło się przyjęcie w rodzinnym gronie. Zastanawiacie się pewnie czemu o tym piszę. Otóż nie często zdarza się aby osoba niepełnosprawna została Rodzicem Chrzestnym. Fakt, iż jestem Ojcem Chrzestnym tego małego szkraba jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem i zrobię wszystko aby jak najlepiej spełnić się w tej roli.