Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Muzeum

Brak dostępu do historii :(

 Westerplatte to miejsce historyczne, do którego rocznie przybywa setki turystów. Wśród wspomnianych gości, są osoby niepełnosprawne np. wózkowicze. Głównym problemem jest to, że człowiek na wózku nie może podjechać do samego pomnika. Powód? Schody. Rozumiem, że jest to miejsce historyczne, w które za bardzo ingerować nie można. Wystarczyłby taki sam podjazd (przy każdych schodach) jak przy tablicy Jana Pawła II. Warto byłoby o tym pomyśleć :). (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem 

Dzwonek do wezwania pomocy - do którego utrudniony dostęp mają wózkowicze

Nie tak dawno byłem w Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku. Niestety już u wejścia do budynku pojawiła się trudność. Na drzwiach jest Nasz znaczek i nawet numer telefonu, pod który można dzwonić, by wezwać obsługę. Tylko nie każdy niepełnosprawny jest w stanie posłużyć się telefonem. Druga bariera, która całkowicie zwala z nóg i tym samym jest nie do pokonania – to dzwonek. Dzwonek do wezwania pomocy, który umiejscowiony jest na ścianie budynku. W taki sposób że osoba na wózku nie jest w stanie wezwać pomocy. Z resztą jak widać na zdjęciu (od dzwonka dzieli mnie kilka centymetrów). Warto wspomnieć, że inaczej wózkiem stanąć nie można, bo są schody. A może by tak ten dzwoneczek w innym, bardziej dostępnym miejscu? :) :) :) (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Muzeum? Owszem tak, ale….

Nie tak dawno odwiedziłem Muzeum Miasta Gdyni, lubię takie miejsca. Niestety, już na same „dzień dobry” pojawił się problem. Oczywiście, był podjazd lecz dotarcie do niego nie było już takie proste (pod górkę). W takim przypadku dojazd dla jakiejkolwiek osoby na wózku staje się trudnością. Drugą równie istotną sprawą jest to, że znajdująca się w budynku szatnia, nie jest w ogóle pilnowana. W momencie, gdyby ktoś wziął sobie pierwszą lepszą kurtkę – wyszedłby z nią niezauważony. W muzeum brakuje strzałek informujących o kierunku zwiedzania. Zamiast tego jest personel, który co chwila chodzi wśród zwiedzających i zamyka otwarte (przez gości) ruchome elementy wystawy. Rozumiem, wszystko, ale bez przesady… po to, to jest aby to oglądać, ewentualnie dotknąć Kolejnym utrudnieniem, szczególnie dla osób starszych i nie tylko, jest wielkość czcionki na planszach. W chwili obecnej człowiek, który słabo widzi musi chodzić ze szkłem powiększającym – by coś przeczytać. Ostatnia rzecz, ch...

Muzeum, a niepełnosprawni

Parę dni temu odwiedziłem jeden  z pobliskich skansenów. Fenomenalna sprawa. Wieś, w której czas się zatrzymał. Stare XVII-wieczne chaty mieszkalne, spichlerze, obory itd. Na same dzień dobry widać oznaczenia, że wszystko jest dostosowane do osób niepełnosprawnych. Płaski teren, nawet jest bilet ulgowy tytułowany, jako bilet „specjalny”, a no i były jeszcze przystosowane toalety. Właściwie na tym moja piękna opowieść mogłaby się zakończyć….. Niestety, nie byłem w stanie zobaczyć wszystkich prezentowanych przez muzeum obiektów, (a było ich 59) bo nie miałem jak wejść. Jedną, a zarazem jedyną osobą z obsługi, która zaoferowała mi jakąkolwiek pomoc tego dnia była Pani przewodnik. Kobieta wyciągnęła szyny, abym mógł swobodnie wjechać do kościółka znajdującego się na terenie muzeum. Oprócz Niej nikt mi nie pomógł,  nawet  nie zaproponował. Mało tego inni pracownicy nie byli nawet skorzy do opowiadania historii o danym obiekcie…. Co z tego, że są przystosowane toalety, płac...