Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Lekarz

Jako pierwsi w Polsce, wyleczyli raka laserem

Bez bólu i nie potrzebnych ran. Po raz pierwszy w Polsce zastosowano Echolaser. Urządzenie za pomocą wiązki laserowej wypala łagodne guzy, także nowotworowe. Echolaser jest połączeniem lasera i ultrasonografu. Do organizmu pacjenta wprowadzone są od jednej do czterech igieł 0,3 milimetra. Dzięki temu urządzenie jest bardzo precyzyjne. Niestety, póki Echolaser, nie jest jeszcze dostępny w Polsce. Jednak to kolejny dowód na to, że medycyna potrafi nas zaskoczyć :)

Karta, która ratuje życie osobom głuchoniemym

Wyobraźmy sobie, że na SOR trafia osoba niesłysząca. Trudno jej będzie porozumieć się z personelem szpitala, który w większości przypadków nie zna języka migowego. Problem rozwiązują karty komunikacyjne z piktogramami dla głuchoniemych. W czasie zgłoszeń na SOR bardzo często zdarzają się pacjenci, którzy nie słyszą. Mają oni poważny problem, by skomunikować się z ratownikiem medycznym. Nie zawsze można czekać na tłumacza języka migowego. W przypadku chorego liczy się czas. Dlatego wspomniana karta to świetny pomysł ! :) JAK UŻYWAĆ KARTY KOMUNIKACYJNEJ? Nie wolno wręczyć karty osobie głuchej do uzupełniania. Wywiad wciąż musi przeprowadzić lekarz. Przed każdym piktogramem w karcie zapisane jest pytanie w języku polskim i języku PJM. Język wizualno-przestrzenny jest przetłumaczony na język pisany. Kiedy medyk chce zapytać o konkretny objaw, musi najpierw pokazać na pytanie, a później dopiero pozwolić głuchemu na wybór

Krioterapia na depresje

Psychiatrzy z jednego z polskich miast chcą walczyć  z depresją przy pomocy innowacyjnych metod. Od trzech lat sprawdzają, jak na pacjentów cierpiących na depresję działa krioterapia. Efekty są bardzo obiecujące. Jest to jeden z elementów, który może wspomóc leczenie albo poprawić nam nastrój, jeśli mamy gorsze samopoczucie.

Skierowanie zostało wymuszone, stwierdził lekarz

Służba zdrowia i podejście lekarzy do pacjentów, pozostawia wiele do życzenia. Nie tak dawno ktoś z moich bliskich poważnie zachorował. W skutek czego są potrzebne dosyć częste i regularne badania tomografem komputerowym (choroba nadal postępuje). Lekarz nie za bardzo chciał dać skierowanie na badanie. Gdy się jednak zdecydował, napisał na skierowaniu drukowanymi literami „SKIEROWANIE ZOSTAŁO WYMUSZONE!” 

Lekarz na wizytę lekarską w domu – to nie takie proste !

Nie kiedy bywa tak, że choroba rozłoży nas na całego. W takim przypadku najlepiej wezwać lekarza na wizytę domową. Jednak jak się okazuje, nie jest to w cale takie proste. Poprosiłem mamę, aby zgłosiła w przychodni, że potrzebuje wyżej wspomnianą wizytę. Na miejscu okazało się, iż nie wystarczy tylko zgłosić tego w rejestracji. Trzeba ten fakt zgłosić lekarzowi przebywającemu w przychodni (mojego nie było). Lekarz, który wówczas był, na podstawie wywiadu z moją mamą, miałby stwierdzić czy taka mi się należy czy nie. Warto w tym miejscu wspomnieć, że ten człowiek nigdy wcześniej nie widział mnie wcześniej na oczy, ani ja Jego. Gdyby uznał, że wizyta domowa jest konieczna, wtedy wystawia zlecenie mojemu lekarzowi. Takie rzeczy, to tylko w Polsce….

Lekarz bez jakiegokolwiek podejścia

Parę dni temu z niewiadomych przyczyn spuchło mi oko (jak badania). Pojechałem do szpitala – okulistyka. Pacjent, który również czekał do lekarza, puścił mnie bez kolejki (wielkie dziękuje dla tego człowieka. Takich ludzi bardzo rzadko się spotyka). W gabinecie okazało się jęczmień gigantycznych rozmiarów. Oczywiście dostałem maść i kropla, ale kiedy zapytałem ile razy je stosować? Odpowiedziała „Przecież Panu napisałam !” Wychodząc zapytałem ponownie (z nerwów czasem człowiek zapomina, normalna rzecz) Jednak odpowiedź była taka sama. Mam wrażenie (nie tylko ja), że ta kobieta pracuje tam za „karę” i na zasadzie wypisać kartę pacjenta, pieczątka – następny !

Takiego lekarza, to ze święcą szukać

W dzisiejszych czasach ciężko jest znaleźć lekarza z prawdziwego zdarzenia. Lekarza, który jest naprawdę dobry i ma odpowiednie podejście do pacjenta, to ze świecą szukać. Od dobrych paru lat, jestem częstym gościem okulisty – podejrzenie jaskry. Jestem pod opieką naprawdę fajnego lekarza – okulisty. Człowiek ten ma naprawdę fantastyczne podejście do pacjenta. Niestety ze względu na swoją „stałą” chorobę nie jestem w stanie wykonać niektórych badań. Okulista próbuje wtedy wszystkich dostępnych możliwości aby przeprowadzić badanie komfortowo i spokojnie by nie wywoływać u mnie stresu. Jeśli mam jakieś pytania, mogę śmiało zapytać. Przede wszystkim fajne jest to, że można z tym człowiekiem normalnie w świecie pogadać, jak z kumplem  ;-) . W gruncie rzeczy jest to równie istotne, gdyż właśnie dzięki temu pacjent jest mniej podenerwowany, a i niektóre badania łatwiej człowiek przechodzi.

Komisja lekarska

Czasem bywa tak, że niektóre z dokumentów tracą ważność i trzeba wyrobić nowe. Tak też było w moim przypadku. Więc czym prędzej zebrałem potrzebne dokumenty i poszedłem na komisje lekarską. Musiałem wyrobić nowe orzeczenie o niepełnosprawności, które jak do tej pory miałem tylko na cztery lata. Już na same dzień dobry wchodząc do pierwszego gabinetu usłyszałem od kobiety „Pokaż co tam masz” (nie przypominam sobie bynajmniej, abyśmy przechodzili na Ty ! ). Podałem Jej dokumenty, tymczasem ona przeglądając je stwierdziła „Do neurologa chodziło się tylko po zaświadczenia”. Owszem, ponieważ ja nie przyjmuję żadnych leków, więc nie było takiej potrzeby. Coś tam napisała jeszcze na kartce, poczym podziękowała mi (trwanie badania komisyjnego 4,5 min.). Wychodząc zapytałem się: Czy to orzeczenie będę miał już na stałe?. Po czym padła odpowiedź „Może na trzy lata”. Odpowiedź lekarki kompletnie zwaliła mnie z nóg. Po chwili lekarka dodała… „ Bo jak dawaliśmy na stałe, to im się POLEPSZYŁO” :O ...