Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sytuacja

Lekarz na wizytę lekarską w domu – to nie takie proste !

Nie kiedy bywa tak, że choroba rozłoży nas na całego. W takim przypadku najlepiej wezwać lekarza na wizytę domową. Jednak jak się okazuje, nie jest to w cale takie proste. Poprosiłem mamę, aby zgłosiła w przychodni, że potrzebuje wyżej wspomnianą wizytę. Na miejscu okazało się, iż nie wystarczy tylko zgłosić tego w rejestracji. Trzeba ten fakt zgłosić lekarzowi przebywającemu w przychodni (mojego nie było). Lekarz, który wówczas był, na podstawie wywiadu z moją mamą, miałby stwierdzić czy taka mi się należy czy nie. Warto w tym miejscu wspomnieć, że ten człowiek nigdy wcześniej nie widział mnie wcześniej na oczy, ani ja Jego. Gdyby uznał, że wizyta domowa jest konieczna, wtedy wystawia zlecenie mojemu lekarzowi. Takie rzeczy, to tylko w Polsce….

Według niektórych, niepełnosprawny nie może być właścicielem działki rekreacyjnej

Nie od dziś wiadomo, że działka rekreacyjna, to doskonałe miejsce na odpoczynek, regeneracje sił…. Sytuacja, która przydarzyła mi się kilka dni temu pokazuje, że w Polsce mają jeszcze miejsce akty dyskryminacji (w tym przypadku osób niepełnosprawnych). Jakiś czas temu kupiłem działkę rekreacyjną. Z racji tego, iż jestem wózkowiczem, poszedłem do zarządu uzyskać klucze do bramy, aby mieć lepszy dojazd. W zarządzie mówię jaka jest sytuacja oraz że jestem właścicielem działki (akurat byłem z rodzicami). Po czym wstaje mężczyzna, pyta się czy są małżeństwem – rodzice odpowiadają „tak”. Facet ten ponownie pyta „W takim razie, czemu to oni nie są właścicielami, tylko ja?” Po chwili dodaje „Osoba niepełnosprawna nie może być właścicielem działki”. Zdębieliśmy wszyscy troje. W dodatku mężczyzna ten zarzucił mi, że w takim razie działka jest kupiona nielegalnie. W tym miejscu pragnę zaznaczyć, że posiadam wszystkie dokumenty potwierdzające, iż kupno działki jest zgodne z prawem. Ponad to w pol...

Nie przynosić swoich kwiatów do Grobu Pańskiego – zajmie się tym dekorator !

Podczas Mszy Świętej w Niedziele Palmową. Proboszcz jeden z parafii, ogłosił aby nie przynosić swoich kwiatów do Grobu Pańskiego. Jednolite kwiaty, są już zamówione. Dekoracją Grobu, jak i świątyni zajmie się dekorator. Można natomiast złożyć datek na utrzymanie dekoracji. Dla mnie ta cała sytuacja jest kuriozalna ! Z reguły jest tak, że to ludzie przynoszą takie kwiaty, na jakie ich stać. Nie ma znaczenia czy to róża czy żonkil. Nie może być tak, aby ktoś nakazywał od górnie jaki styl i gatunek kwiatów ma być – dajesz je od siebie. Dzięki czemu datki, mogłyby być przeznaczone na zakup żywności dla potrzebujących. Ja zgodnie, jak co roku zaniosę takie kwiaty, jakie będę chciał.

Ludzie, nie pchajcie się się !

Ludzie nie potrafią kulturalnie zwiedzać lub robić zakupów, pchają się na „pierwszego”, popchają czy depczą po nogach. Nie patrzą przy tym, że to np. wózkowicz. Pamiętam taką sytuacje, kiedyś podczas zakupów. Kobieta tak się pchała z wózkiem, aby być pierwszą, że aż usiadła mi na kolanach. Może to i wygląda zabawnie, ale wtedy nie było mi do śmiechu. Oczywiście, każdy ma prawo do zwiedzania lub zakupów, jednak róbmy to z głową, by dla innych nie stać się zagrożeniem !

Kiedy trzeba zachować „zimną krew”

Są w życiu człowieka sytuacje, kiedy coś się dzieje i wpadamy w panikę. Chaotyczne bieganie i nerwy nic nie pomogą, wręcz przeciwnie zaszkodzą. Najlepiej wtedy zachować „zimną krew”. Oczywiście jednak zdaje sobie sprawę, że to nie takie proste. Niejednokrotnie stawałem w sytuacji, gdzie „umiejętność” ta była bardzo przydatna ;-) . WAM TEŻ NA PEWNO ONA SIĘ PRZYDA ! ;-)

Sezamie, otwórz się ! :)

Zapewne niejednemu z Was zdarzyło się zapomnieć kluczy od domu. Szczególnie wtedy, gdy zatrzasną się drzwi ;-) . Właśnie poniekąd uczestniczyłem ostatnio w takiej sytuacji. Wpadli do mnie goście, było fajnie i sympatycznie. Jednak do czasu kiedy wyszli, zapominając zarazem kluczy od mieszkania  ;-) (warto wspomnieć, że wszystkie ich rzeczy były w środku). Aby otworzyć im drzwi od wewnątrz musiałem się nieźle nagimnastykować. Próg mojego mieszkania jest dość wysoki, a zarazem ciężki do pokonania wózkiem. Jednak ja nie daje tak szybko za wygraną i walczę do końca ;-) . „Skupiłem” wszystkie swoje siły na tym, by pokonać tą przeszkodę, udało się ;-) . Cała akcja zakończyła się sukcesem !

Postawa godna pochwały i naśladowania Au

Kierowcy komunikacji miejskiej potrafią zaskoczyć. Jednak to co przytrafiło mi się zaledwie kilka dni temu, zdarza się raz na milion przypadków. Wsiadam do autobusu, po czym wysiada z niego kierowca i pyta: "Pomóc Panu wsiąść i wysunąć platformę? Proszę mi jeszcze powiedzieć, gdzie Pan będzie wysiadał i czy tam również będzie potrzebna pomoc". Podziękowałem, gdyż autobus stał tak blisko krawężnika i do tego jeszcze obniżył podłogę, że sam bez problemu opuściłem pojazd. Nie ukrywam, że cała ta sytuacja bardzo mile i pozytywnie mnie zaskoczyła :). Bardzo często korzystam z transportu miejskiego, ale z taką chęcią pomocy ze strony kierowcy w stosunku do osoby niepełnosprawnej spotykam się po raz pierwszy. Dlatego też postanowiłem napisać pochwałę dla kierowcy autobusu, ponieważ uważam że jest postawa godna pochwały i naśladowania. OBY BYŁO WIĘCEJ TAKICH KIEROWCÓW, W NASZEJ POLSKIEJ KOMUNIKACJI  MIEJSKIEJ ! :)

Kierowco, uważaj !

W dzisiejszych czasach na wszystko trzeba uważać, nawet na… kierowców autobusów. Nie aż tak dawno jechałem właśnie autobusem, za nim jednak wysiadłem, nacisnąłem „PRZYKLĘK AUTOBUSU” . Zbliżam się do przestanku, przepuszczam ludzi aby wysiedli na końcu ja (bo tak jest najłatwiej). Kiedy jestem w drzwiach, kierowca zamyka je przytrzaskując mi nogi drzwiami (część wózka była na zewnątrz, a część jeszcze w środku) po czym rusza. Gdyby nie natychmiastowa reakcja pasażerów, mogłoby dość do tragedii. Natomiast kierowca miał jeszcze pretensje ludzi, że Ci pukają mu w auto. Nie zostawiłem tej sprawy bez echa. Napisałem jeszcze tego samego dnia skargę na kierowcę. Oczywiście musiałem czekać umowne 30 dni, z resztą jak zawsze. Po tym czasie przyszła odpowiedzi. Odpowiedź, która mnie usatysfakcjonowała brzmiała ona mniej więcej tak: „ W odpowiedzi na Pana skargę, przewoźnik uznał ją, przy czym pragnie przeprosić za zaistniałą sytuację. Natomiast jeśli chodzi o kierowcę autobusu zostały wyciągnięte...