Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kino

Oznaczenie, które powinno być w każdym kinie

Na każdej sali kinowej znajdują się dwa miejsca przeznaczone dla wózkowiczów. Z reguły są wyjęte fotele, ale oznaczenia brak. Będąc kilka miesięcy temu w kinie, natrafiłem na taki znaczek. Dzięki niemu wózkowicz bez problemu znajdzie miejsce, gdzie może zaparkować swoje BMW. Nawet, gdy na sali jest ciemno, gdyż znaczek jest podświetlany. Fajna sprawa. Tego typu oznaczenie, przydałoby się w każdym kinie. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Bliżej Gwiazd. "FPFF w Gdyni, to Nasze małe Cannes”. Wywiad z Philippe’m Tłokińskim.

Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę polskiego aktora Philippe’a Tłokińskiego. Philippe udzielił mi wywiadu pt. „FPFF w Gdyni, to Nasze małe Cannes”. Wywiad zrealizowany został w czasie odbywającego się niedawno 44. Festiwalu Polskich Filmów w Gdyni. J.R: Za nami 3 dzień 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Jakie są Twoje wrażenia? Być może niespodzianki lub rozczarowania? Philippe Tłokiński: Atmosfera jest co roku ta sama, tylko pogoda jest nieco inna. Cieszę się, że towarzyszy nam dziś choć odrobinę słońca. W tym roku są bardzo dobre filmy, bardzo mi się podobał film Agnieszki Holland „Obywatel Jones”. Widziałem również jedną, długą i epicką metaforę filmową z filmem „Dolina Bogów”. W przypadku jednej długiej metafory, ciężko jest się jednoznacznie wyrazić. Podobał mi się ten film. Chciałbym zobaczyć jeszcze „Ikar – legenda Mietka Kosza”, „Boże Ciało”. Zawsze wydaje się, że gdy jesteś na festiwalu, to zobaczysz wszystkie filmy. Jednak okazuje się, że ma...

FPFF w Gdyni - przystosowanie Festiwalu do osób niepełnosprawnych

Moja choroba nigdy nie pozbawiła mnie marzeń. Jednym z nich było uczestnictwo w Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W tym roku marzenie to spełniło się. Dzięki organizatorom  uczestniczyłem w nim z akredytacją medialną w ręku :). Emocje więc były podwójne, szczególnie dla „dziennikarza”, który cały czas uczy się tego zawodu. Podczas festiwalu, obejrzałem kilka  wspaniałych filmów, uczestniczyłem w konferencjach prasowych. Mogłem zobaczyć jak i czy?!...  festiwal jest przygotowany do osób niepełnosprawnych – mieszane uczucia. Na cztery miejsca które odwiedziłem podczas festiwalu tylko dwa z nich jest przyjazne niepełnosprawnym. Kino Helios w Gdyni, to miejsce, w którym wózkowicze mogą swobodnie i bez przeszkód oglądać filmy. Na sali są po dwa miejsca przeznaczone właśnie na wózki. Miejsca te są odpowiednio oznaczone i oświetlone. Obsługa kina, jak i festiwalowi wolontariuszu mega uprzejmi, gotowi rozwiązać każdy problem. Chciałbym również wspomnieć o Teatrze...

Parkuj i oglądaj :)

W jednej z polskich miejscowości otwarto kino… samochodowe. Projektor ustawiony na wielkim parkingu, to coś co znają tylko Amerykanie. O miejsce siedzące nie ma się co martwić, bo przywozi się je ze sobą. Zainteresowanie „nowym” kinem jest ogromne. Jedyną przeszkodą w oglądaniu może być to, co w normalnym kinie nikomu nie szkodzi – deszcz :) Uważam, że jest to świetny i nie codzienny pomysł. Mam nadzieje, że za tym pomysłem pójdą inne polskie miasta ! :)

Asystent Osoby Niepełnosprawnej

Od jakiegoś czasu biorę udział w projekcie „Wolontariusz Osoby Niepełnosprawnej”. Projekt polega na tym, że każda osoba niepełnosprawna ma swojego asystenta. Spotykamy się raz w tygodniu, na kilka godzin i wychodzimy przed siebie :) np. na zakupy, spacer, kino itd. Trafiłem na super asystenta – człowiek rozgadany :) , nie bojący się trudnych tematów i bezpośredni – tak samo jak ja :) . Przy każdym spotkaniu uczymy się czegoś nowego, On ode mnie - ja od Niego. Projekt ma również na celu usamodzielnienie się, co w przypadku osoby niepełnosprawnych jest szalenie istotne. Dzięki „przedsięwzięciu” rodzice osób niepełnosprawnych mogą choć trochę „odetchnąć”. Zrobić coś dla siebie. Jest bardzo ważne i nie należy o tym zapomnieć :). Szkoda, że ów projekt trwa tylko kilka miesięcy. Dla wielu osób niepełnosprawnych asystent to odskocznia i ułatwienie życia.

Tak jak wszyscy chciałem kupić bilety do kina przez Internet, ale….

W miarę możliwości staram się często iść do kina. Tak, jak wszyscy chciałem kupić bilety do kina przez Internet, ale… nie jest to możliwe. Jak się okazało osoby niepełnosprawne mogą nabyć bilet, tylko w kinie. Pytałem dlaczego? - jednak nikt nie udzielił mi jakieś sensowej odpowiedzi. Dla mnie to jest śmieszne, aby w XXI wieku w dobie Internetu, mnóstwa aplikacji nie było można sobie spokojnie, bez żadnych problemów kupić biletu do kina. Z resztą nie od dziś wiadomo, że taka aplikacja ułatwiłaby i uprzyjemniłaby wypad do kina osobą niepełnosprawnym.

Warszawa, da się lubić

Pod koniec III klasy gimnazjum wraz z kilkoma innymi klasami pojechaliśmy na trzydniową wycieczkę do Warszawy. Dla mnie to była super sprawa, bo nigdy wcześniej nie byłem w stolicy. Podróż autokarem była bardzo długa i z lekka męcząca. Nie obyło się bez przygód. Kilka kilometrów przed Warszawą zatrzymała nas policja, aby sprawdzić stan techniczny pojazdu, i tu nam trochę zeszło…  :) . Po dotarciu na miejsce jako pierwszy punkt w programie mieliśmy zwiedzenie Muzeum Techniki w Pałacu Kultury i Nauki. Lecz pojawiły się schody, nie w przenośni, ale dosłownie. Owszem była winda, ale nieczynna. Gdyby nie pomoc kolegów (wielkie dzięki chłopaki) nie miałbym szansy zobaczenia tego co inni. Za sprawą tej wycieczki mieliśmy okazje pójść  do jedynego wtedy jeszcze w Polsce kina 3D. Zwiedziliśmy także gmach Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej niestety nie spotkaliśmy nikogo szczególnego :) . W jednym z centrum handlowych przytrafił mi się zabawny incydent zatrzasnąłem się...