Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sos

Szpitalne posiłki – fu tego nie da się zjeść !

Szpitalne posiłki nigdy nie leżały obok dobrego domowego obiadu. Jednak jak zobaczyłem co serwowane jest pacjentom jedno z Trójmiejskich szpitali. Przedstawiam menu tylko z jednego dnia. Na śniadanie dwie kromki bułki paryskiej, tyle samo liści sałaty (czego jeden już podgnity) i dwa plasterki szynki z puszki. Obiad zupa z wody i marchewki do tego tona pietruszki. Drugie danie dwie gałki ziemniaków, plus tyle samo klopsów w szarym sosie. Kolacja to już w ogóle numer jeden zimne nóżki (z czego większą część stanowiła galaretka). Natomiast mięsa było tyle, co kot na płakał i do tego dwa kawałki chleba. Większość życia spędziłem w szpitalu, ale tego typu posiłków nie dostawałem. Co prawda nie były one z 5 gwiazdkowego hotelu, ale można było je zjeść. Powyższy jadłospis po prostu nie da się zjeść!

Grzybobranie

Jesień, to idealna pora na grzyby, ta tegoroczna choć niedawno się dopiero rozpoczęła już przynosi efekty. Ja osobiście nie zbyt przepadam za zbieraniem grzybów, a już o jedzeniu nie wspomnę :-D . W tym roku dałem się jakoś namówić i jak się później okazało z dobrym efektem ;-)  W moim koszyku zagościło parę brzozaków, maślaków itd. Uważam to i tak za sukces, bo przy takiej ilości grzybiarzy jaką się mija co jakieś kawałek w lesie i to tak niezły wynik. Może na zupę grzybową lub jakiś sosik starczy  ;-)