Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Siniak

Prawdziwy facet, to facet z ... siniakiem :)

Jestem zdania, że każdy prawdziwy facet, musi mieć czasem… siniak   ;-)  Oto moja historia. Jak wspominałem kilka wpisów temu, uczę się chodzić bokiem przy meblach. Warto w tym miejscu wspomnieć, że idzie mi to coraz lepiej ;-) . Jednak ostatnio podczas próby chodzenia, „przydzwoniłem” z całej siły w drzwi od szafki ;-)  Mimo bólu, ale jak na prawdziwego faceta przystało idę dalej. Wieczorem patrzę, a tu mam granatowe kolano, ale cóż zdarza się ;-) .

Pies bohater

O tym, że pies to najwierniejszy i najbardziej oddany człowiekowi przyjaciel przekonałem się kilka dni temu. Mój pies uratował mi życie, kiedy będąc sam w domu przewróciłem się na wózku. Spadając poleciałem całym ciałem na Niego, a on w tym momencie stał się „poduszką powietrzną” ;-)  i zamortyzował mój upadek. Nie opuszczał mnie do momentu, aż ktoś nie pomógł mi wstać. Dzięki Bogu, nic się nie stało prócz dwóch siniaków i zbitego małego palca u nogi. Gdyby nie mój czworonóg wypadek ten mógłby skończyć się zupełnie inaczej…