Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Reklama

Stadion rugby w Sopocie - bariera dla wózkowiczów

Kilka dni temu byłem na sopockim stadionie rugby. Niestety, już na same „dzień dobry” pojawiły się problemy. Pod stadionem nie ma ani jednego miejsca parkingowego dla osób niepełnosprawnych. Gdy już wszedłem na teren stadionu, chciałem zasiąść na trybunach – niestety, aby wejść na trybunę trzeba pokonać schody. Mało tego. Kiedy stanąłem wózkiem na normalnej powierzchni, grę na boisku zasłaniały mi rozstawione w koło banery. Mówię o tym, z perspektywy siedzącej – wózkowicz. Oczywiście, na każdym boisku są banery reklamowe. Jednak by w przyszłości uniknąć tego kłopotu, wystarczyłoby wyznaczyć obszar (kilka miejsc) dla niepełnosprawnych. Usunąć reklamy - zawiesić siatkę by uchronić przed trafieniem piłką w głowę. Wystarczyłoby to także dobrze oznaczyć. Jedynym plusem jest to, że na terenie obiektu znajduje się toaleta przystosowana do osób niepełnosprawnych, a to trochę za mało. Zdaje sobie sprawę, że modernizacja całego stadionu, to bagatelna suma pieniędzy. Dobrze, byłoby aby takie ob...

Zabrałeś mi miejsce, zabierz moją niepełnosprawność !

Po mimo iż w mediach mówi się o niepełnosprawnych, pojawiają się nawet kampanie reklamowe. Jednak jak widać, to wciąż za mało… Nie tak dawno pojechałem do miasta, niestety nie miałem gdzie zaparkować. Z dwóch powodów. Po pierwsze mała liczba parkingów dla wózkowiczów, a jeśli są to źle oznakowane (po prostu ich nie widać). Natomiast druga kwestia, większość miejsc przeznaczonych dla nas zajmowana jest przez pojazdy do tego nieuprawnione. Ludziom nie chcę się iść, więc najłatwiej postawić samochód na miejscu dla niepełnosprawnych, bo wtedy bliżej do sklepu itd. Wskutek czego musiałem parkować zupełnie gdzie indziej i iść do celu na piechotę, po wcale nie łatwej powierzchni. Kierowco, jeśli zabrałeś mi miejsce, zabierz również moją niepełnosprawność !

Niespodziewany list

Zawsze chciałem napisać list do Jana Pawła II, ale to zawsze było tak, że człowiek nie miał czasu, adresu albo Jana Pawła II nie było już wśród nas :cry: . Dlatego obiecałem sobie, że za pontyfikatu Papieża Franciszka napiszę na pewno. Napisałem parę zdań, wysłałem pod wskazany adres. Oczywiście, nie robiłem sobie żadnych nadziei, że otrzymam jakąkolwiek odpowiedź ze strony Ojca Świętego, bo takich listów jak mój przychodzi tam dziennie tysiące. Trzy miesiące później… W skrzynce, pośród rachunków i tysiąca reklam jest list. Otworzyłem moim oczom ukazał obrazek z wizerunkiem Papieża Franciszka, a do tego dołączony był list i coś jeszcze. Przeczytałem go czym prędzej, do całości korespondencji dopięty był obrazek ze Świętym Janem Pawłem wraz z relikwią. Wszystko to było dla mnie niesamowitym przeżyciem, a zaskoczeniem. Nie często zdarza  się, otrzymać list od Głowy Kościoła Katolickiego, dzięki temu poczułem się niezwykle wyróżniony, gdyż miałem świadomość, iż Ojciec Święty poświecił...