Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Przełom

„Chciałeś, to gadaj. Nie ma odwrotu :) "

Będąc małym chłopcem należałem do osób bardzo wstydliwych. Powód? Problem z artykulacją mowy. Zawsze obawiałem się, jak będą postrzegać mnie ludzie, czy zrozumieją to, co do nich mówię. Jeszcze parę lat temu, tak było. Przełom nastąpił, wtedy kiedy zrobiłem swój pierwszy wywiad z aktorem (obecnie moim przyjacielem). Osoba ta wiedziała jaki mam problem, ale powiedziała mi wówczas ważne zdanie „Chciałeś, to gadaj! Nie ma odwrotu ;-) ”. Dzisiaj widzę, że z rozmowy na rozmowę, moja stała się „czystsza” a ja czyje się znacznie lepiej, bo pozbyłem się stresu  ;-) . Jeśli masz problem, podobny do mojego. Nie zamykaj się w sobie, wyjdź mu naprzeciw. Oczywiście, początki mogą być trudne, ale im więcej będziesz ćwiczyć i próbować. Z pewnością dasz radę !  ;-)  Jestem o tym przekonany ! ;-) .

Wiara pomogła mi zrozumieć

Kiedy się urodziłem okazało się wówczas, że jestem chory na mózgowe porażenie dziecięce. Miałem lewostronny wylew, którego skutki widoczne są do dnia dzisiejszego. Lekarze dawali mi znikome szanse na przeżycie… Mówili wtedy: „Jak przeżyje, to nie będzie mówił, słyszał… będzie roślinką”. Wiara moich rodziców oraz mojej rodziny była tak wielka, iż z pomocą Pana Boga – żyje ! I dałem radę przezwyciężyć te wszystkie trudności, o których mówili lekarze. Będąc małym chłopcem, zapytałem kogoś z moich bliskich „Czemu tak jest, że ja nie mogę chodzić?” Wtedy byłem w takim wieku, że ciężko mi było to zrozumieć. Lata mijały, ja dorastałem i sam zacząłem poznawać tajniki swojej choroby na czym ona polega, jakie są jej przyczyny oraz skutki. Z tą chorobą miałem również „niemiłe wspomnienia”, kiedy szedłem ulicą, ludzie bali się do mnie podejść, tłumacząc się tym, że się ode mnie zarażą. „Przełom” nastąpił w 2001 r., kiedy to 26 maja przystąpiłem do Pierwszej Komunii Świętej, wtedy to moja wiar...