Wizyta duszpasterska w tym roku była u mnie bardzo szybko. Przyszedł ksiądz wraz z ministrantami i co mnie zdziwiło na same „dzień dobry”, nie została odśpiewana żadna kolęda. Po wspólnej modlitwie, ksiądz patrzy na mnie siedzącego na wózku inwalidzkim, pyta się na co choruje. Odpowiadam, że na Mózgowe Porażenie Dziecięce, po czym pada takie zdanie „Z mózgiem wszystko OK?” Przykre jest słyszeć tego typu stwierdzenia od drugiej osoby. Jest XXI wiek. Żyjemy w kraju, w który mówi się coraz więcej o ludziach niepełnosprawnych, a jak widać to wciąż mało…