Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kolęda

Hej kolęda, kolęda...

W ostatnim czasie miałem ogromną przyjemność uczestniczyć w koncercie kolęd w jednej z parafii. Pełen kościół, ludzi było więcej niż na tegorocznej pasterce  ;-) . Ponadto fajna oprawa świetlna i co najważniejsze wspólne kolędowanie. Mówi się, że gdy człowiek śpiewa kolędy, to jakby dwa razy więcej się modlił. Święta prawda. Fajnie byłoby, gdyby co roku w każdej parafii organizowany byłby taki koncert. Naprawdę warto, gdyż wtedy są zupełnie inne emocje, niż zwykłe siedzenie przed telewizorem.

"Z mózgiem wszystko OK?"

Wizyta duszpasterska w tym roku była u mnie bardzo szybko. Przyszedł ksiądz wraz z ministrantami i co mnie zdziwiło na same „dzień dobry”, nie została odśpiewana żadna kolęda. Po wspólnej modlitwie, ksiądz patrzy na mnie siedzącego na wózku inwalidzkim, pyta się na co choruje. Odpowiadam, że na Mózgowe Porażenie Dziecięce, po czym pada takie zdanie „Z mózgiem wszystko OK?” Przykre jest słyszeć tego typu stwierdzenia od drugiej osoby. Jest XXI wiek. Żyjemy w kraju, w który mówi się coraz więcej o ludziach niepełnosprawnych, a jak widać to wciąż mało…

A ten to kto?

Wizyta duszpasterska, to czas modlitwy, święcenia domostwa, a także chwila rozmowy. W tym roku było trochę inaczej. Przyszedł ksiądz, odmówiliśmy modlitwę, poświęcił. Odniosłem wrażenie iż zamiast skupić się na modlitwie ksiądz patrzał raczej jak mamy w domu. Po czym usiadł wyciągnął kartotekę, zaczął wyczytywać domowników. Spojrzał na mnie, zwracając się bezosobowo, gdzie staliśmy do siebie twarzą w twarz "A ten to kto?". Słysząc to poczułem się zlekceważony, ponieważ nie jestem rzeczą, tylko człowiekiem, i jak każdy zasługuję na odrobinę szacunku. Fakt, iż poruszam się na wózku nie oznacza, że być potraktowany Na koniec kolędy zapytał jeszcze "Co robicie cały dzień w domu?" Nie z takimi sformułowaniami kojarzy się wizyta duszpasterska. BEZ KOMENTARZA!