Każdy z nas od czasu do czasu ma prawo dobrze zjeść :). Kilka dni temu wybrałem się do Sopotu, w poszukiwaniu dobrej restauracji. Do większości z nich osoba na wózku inwalidzkim nie wejdzie. Dlaczego? Schody, to główna przeszkoda. Nie chodzi mi tutaj o to, że w każdym lokalu ma być winda dla niepełnosprawnych. Gdyż nie zawsze jest taka możliwość. Natomiast uważam, że powinien być podjazd.
Jeden z przepisów Prawa Budowlanego mówi:
"Do wejść do budynku mieszkalnego wielorodzinnego, zamieszkania zbiorowego i użyteczności publicznej powinny być doprowadzone utwardzone dojścia o szerokości minimalnej 1,5 m; przy czym co najmniej jedno dojście powinno zapewniać osobom niepełnosprawnym dostęp do całego budynku lub tych jego części, z których osoby te mogą korzystać (przepis ten nie dotyczy budynków na terenach zamkniętych, a także budynków w zakładach karnych, aresztach śledczych, zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich oraz budynków w zakładach pracy, nie będących zakładami pracy chronionej)."
Szkoda, że nikt o tym nie pomyślał, tym bardziej, że Sopot, to miasto gdzie rocznie przewija się tysiące turystów.
Jeden z przepisów Prawa Budowlanego mówi:
"Do wejść do budynku mieszkalnego wielorodzinnego, zamieszkania zbiorowego i użyteczności publicznej powinny być doprowadzone utwardzone dojścia o szerokości minimalnej 1,5 m; przy czym co najmniej jedno dojście powinno zapewniać osobom niepełnosprawnym dostęp do całego budynku lub tych jego części, z których osoby te mogą korzystać (przepis ten nie dotyczy budynków na terenach zamkniętych, a także budynków w zakładach karnych, aresztach śledczych, zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich oraz budynków w zakładach pracy, nie będących zakładami pracy chronionej)."
Szkoda, że nikt o tym nie pomyślał, tym bardziej, że Sopot, to miasto gdzie rocznie przewija się tysiące turystów.
Komentarze
Prześlij komentarz