Przejdź do głównej zawartości

"Drewniany kiosk z daszkiem" w Gdyni


Widoczny na zdjęciu drewniany kiosk z daszkiem to fotoplastikon – wieloboczne urządzenie mechaniczne z przełomu XIX i XX wieku, służące do publicznej prezentacji trójwymiarowych, stereoskopowych fotografii.

Ta nietypowa, jak na dzisiejsze czasy, konstrukcja pozwala odbyć niezwykłą podróż w czasie. Wszystko za sprawą stereoskopowego oglądania archiwalnych fotografii, w tym zdjęć dokumentujących budowę portu w Gdyni. To ciekawy i bardzo niecodzienny sposób na poznawanie historii miasta.

Niestety, konstrukcja tego wiekowego urządzenia sprawia, że nie wszyscy mogą w pełni korzystać z jego atrakcji. Szczególnie trudności napotykają osoby poruszające się na wózkach. Problem stanowią m.in.:

  • zbyt wysoko umieszczone wizjery,

  • brak możliwości regulacji ich wysokości,

  • stopnie i podesty utrudniające dostęp do urządzenia.

Warto jednak zauważyć, że współcześnie w Polsce powstają nowoczesne, trzystanowiskowe fotoplastikony, instalowane w przestrzeniach publicznych, takich jak parki czy rynki, z uwzględnieniem zasad dostępności. Część z nich posiada stanowiska z obniżonymi wizjerami, a niektóre konstrukcje umożliwiają nawet bezpośrednie podjechanie wózkiem do urządzenia.

Organizatorzy – Narodowe Archiwum Cyfrowe – przygotowali również w pełni dostępną alternatywę w postaci projektu „Archiwalny Fotoplastikon Online”. Historyczne, trójwymiarowe fotografie Gdyni z lat 20. i 30. XX wieku zostały zdigitalizowane i udostępnione w formie multimedialnych galerii oraz animacji w Internecie. Dzięki temu można je wygodnie oglądać na ekranie komputera lub smartfona, bez barier architektonicznych.

Internet daje nam dziś dostęp do niemal wszystkiego, jednak cyfrowa prezentacja nie zastąpi możliwości podziwiania archiwalnych fotografii na żywo – na przykład podczas spaceru po mieście, wspólnie z innymi osobami. Dostępność powinna oznaczać nie tylko możliwość obejrzenia zbiorów w Internecie, ale również możliwość wspólnego korzystania z atrakcji w przestrzeni publicznej.

Dlatego postawienie w Gdyni współczesnego, dostępnego dla osób poruszających się na wózkach fotoplastikonu byłoby świetnym rozwiązaniem. Pozwoliłoby połączyć historię i nowoczesność, a jednocześnie sprawić, że niezwykła forma poznawania historii miasta byłaby dostępna dla wszystkich.

(fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

 Internet

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Elastyczny plaster pomocny w leczeniu przepukliny

Polscy naukowcy wynaleźli biomateriał, który można bezpiecznie można wszczepiać do tkanek człowieka. Metodę tą zastosowano przy operacji przepukliny. Naukowcy nazywają go klejem, to materiał, który pod światłem UV zamienia się w elastyczny plaster. Ma on pomóc w leczeniu niewielkich przepuklin, zastępując wszczepianą niewielką siatkę w miejscu, gdzie doszło do pęknięcia tkanek. Ten sposób łączenia siatki jest szybki, a przede wszystkim bezpieczny, ze względu na eliminacje potencjalnych uszkodzeń nerwów, czy też naczyń krwionośnych. To kolejny dowód na to, że z dnia na dzień medycyna idzie do przodu – BRAWO 

Xylamit – substancja w podłodze, która zagraża zdrowiu, a nawet życiu

W latach 60., 70. i 80 do budowy bloków na terenie Trójmiasta używano rakotwórczych substancji. Przy powstawaniu niektórych użyto trującego xylamitu. Xylamit to impregnat, który w tych latach masowo stosowano do zabezpieczenia przed szkodnikami i grzybami drewna oraz płyt pilśniowych. Substancja ta ma charakterystyczny, duszący zapach, który może być wyczuwalny przez kilkadziesiąt lat. Dziś wiadomo, że jest to substancja rakotwórcza (nowotwór piersi, tarczycy, układu pokarmowego czy czerniaka). Do momentu kiedy nie pozbyłem się z domu czarnej, cuchnącej mazi. Mój dzień zaczynał się  nieustannym kichaniem, łzawieniem oczu, katarem i chrypką a także częstymi bólami głowy. Jestem po remoncie. Zerwałem podłogę i zacząłem normalnie „żyć” bez wszystkich tych dolegliwości. Jeśli mieszkasz w takim bloku i odczuwasz takie dolegliwości – zapytaj się w spółdzielni lub zobacz, co siedzi w podłodze. 

Bliżej Gwiazd. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?”. Wywiad z Majkelem.

Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Michała. Majkel to były koszykarz i rugbysta. Jednak przede wszystkim, to wielki człowiek o wielkim serduchu. Kiedy potrzebna jest pomoc, On nigdy nie przejdzie obojętnie. Zapraszam do wywiadu pt. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?” Jestem Normalnym Człowiekiem: Jak wspominasz swoje początki z rugby? Majkel: Swoją przygodę z rugby rozpocząłem w pierwszej klasie zawodówki. Wówczas chodziłem do mechanika, do którego uczęszczało wielu chłopaków z różnych dzielnic. Ziomek z klasy wyżej zapytał, czy nie chce z nimi chodzić na rugby, bo jest taka grupa w Gdyni. Wspólnie z ziomkiem, który mnie zaprosił, poszedłem na trening. Podobało mi się „wbić się” w kogoś. Zdarza się też tak, że przebiegną i po Tobie, tak jak Ty po kimś lub dostaniesz, z pieści itd. Oczywiście, nie są to typowe zagrania rugby, ale i takie rzeczy miały miejsce na boisku. Dla mnie było to coś fajnego, bo mogłem się wyżyć, w jakiś sposób...