Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Drugie życie"

Kilka tygodni temu podczas spaceru, przy jednej z wiat śmietnikowych znalazłem ogromnej wielkości szufladę. Kierując się zasadą zero waste, wspólnie z rodzicami postanowiliśmy dać jej drugie życie. Kilka desek, trochę folii, dwa worki ziemi i szklarnia gotowa. Konstrukcja jest na mojej wysokości, co pozwala mi na swobodny dojazd. Całość może wytrzyma tylko jeden sezon, ale i tak jest warto. Sałata, szczypiorek, koperek czy pietruszka z własnej skrzyni smakuje najlepiej. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekem)  

Punkt Informacyjny kontra wózkowicz

  Kilka dni temu będąc w Redzie, wstąpiłem do tamtejszego Aquaparku. Obiekt niezwykle okazały i nowoczesny, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Wielka szkoda, że w tym wszystkim zapomniano o osobach niepełnosprawnych, czy niskiego wzrostu. Przykładem niech będzie punkt informacyjny, którego lada jest zdecydowanie za wysoko (Pani mnie nie widziała, ani ja Jej). Szalenie niekomfortowe jest mówienie do kogoś zadzierając głowę do góry. Wystarczyłoby w jednym miejscu obniżyć ladę. Dzięki temu wszystkim korzystałoby się o wiele lepiej. Jedynie z Panią z Papugarnii byłem dziób w dziób :) , bo lada była na mojej wysokości.  (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem) 

Czytnik cen za wysoko - odwieczna zmora wózkowiczów

  Zbyt wysoko zamontowane czytniki cen. Jest to sprawa, która wraca, jak bumerang. Niestety, wciąż nie wiele jest sklepów, gdzie osoby niepełnosprawne   swobodnie i bez przeszkód sprawdzą cenę produktu  . Czytnik cen widoczny na zdjęciu  , jest tego przykładem. Wózkowicz nie jest w stanie odczytać ceny, bo ekran jest za wysoko. Urządzenie musi być obniżone, aby każdy miał swobodny dostęp. Wśród klientów sklepu są także osoby niewidome, o których również trzeba pamiętać. Tutaj świetnym rozwiązaniem byłby montaż czytnika cen z funkcją głośnomówiącą  . Tego rodzaju udogodnienia powinny być na porządku dziennym, w każdym większym sklepie Auchan, czekam na odpowiedź i rozwiązanie problemu :) (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Burgery

  Na planie każdego miasta „miejscówek” z jedzeniem na świeżym powietrzu jest cała masa. Niestety!!! Większość z nich nie ma podjazdu dla wózkowiczów „małych” i „dużych” do ogródków gastronomicznych. Takiej „miejsówki” nie trzeba daleko szukać. Oto jedna z gdyńskich burgerowni i zmodernizowany nie dawno ogródek. Choć całość wygląda fajnie, to stopnie i krawężniki pozostały. Szkoda, że nikt znów o Nas nie pomyślał. Jest to jeden z przykładów, a takich miejsc, jest naprawdę mnóstwo TAK NIE WIELE TRZEBA, A ILE MOŻE ZMIENIĆ  . MY TAKŻE LUBIMY ZJEŚĆ HAMBURGERA POZA DOMEM   (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

„Hotele” dla owadów na majówkę i nie tylko :)

   Przed Nami majówka i długi weekend, tym samym czekam na swoich skrzydlatych gości w nowo otwartym hotelu. Do dyspozycji gości mam apartamenty wieloosobowe oraz tzw. „jedynki” :). Na terenie obiektu znajduje się doskonała restauracja, która poleca w szczególności regionalną kuchnię. Dodatkową atrakcją hotelu, są codzienne kąpiele w pełnym słońcu W Nasze skromne progi, zapraszam: pszczoły samotnice, motyle, biedronki, skorki, złotook. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Oswoić dzieci z niepełnosprawnością

  Od urodzenia poruszam się na wózku inwalidzkim, choruje na Mózgowe Porażenie Dziecięce. Będąc dzieckiem niejednokrotnie doświadczyłem wytykania palcami, czy tekstów „Ty masz fajnie, bo nie musisz grać w piłkę”. Aby żaden inny mały wózkowicz nigdy więcej nie usłyszał od rówieśników, tego co ja. Postanowiłem działać i tak powstał „Kuba”. Lalka niezwykła, bo niosąca ze sobą mnóstwa empatii i pozytywnej energii. Sposób Jej wykonania pokazuje jak wiele jest w Nas, wózkowiczach poczucia humoru i dystansu do siebie samych. „Kuba” bardzo chętnie zamieszka w przedszkolu bądź w szkole podstawowej, by tam już od najmłodszych lat oswoić dzieci z tematem niepełnosprawności. Projekt nie powstałby, gdyby nie SkrzAsie . Asiula dziękuje Ci za cudne wykonie i spełnienie mojego marzenia Jeśli ktoś z Was chciałby zamówić „Kubę”, to zapraszam SkrzAsie (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Jedno dobre, drugie złe

  J akieś czas temu pisałem o tym, że IKEA wprowadziła drzwi otwierane na przycisk. Genialna sprawa, jest to duże udogodnienie dla osób niepełnosprawnych. Sprawa nie wygląda już tak pięknie, gdy w grę wchodzą kasy samoobsługowe. Niestety, nie wszyscy mogą z nich swobodnie korzystać. Osoba siedząca na wózku, nie jest w stanie sama się obsłużyć. Powód? Urządzenie zamontowane jest za wysoko, a także kąt nachylenia ekranu dotykowego jest zły. W tej chwili wygląda to tak. Wyciągam rękę, nie wiem co naciskam – bo nie widzę. Oczywiście , mógłbym poprosić o pomoc   obsługę sklepu, ale to nie jest wyjście. Każda z osób niepełnosprawnych , stara się być samodzielna wedle swoich możliwości. Można byłoby ciut obniżyć   te urządzenia, tak aby każdy z nich mógł swobodnie korzystać  (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)