Będąc małym szkrabem miałem lewostronny wylew, którego skutki odczuwam do dnia dzisiejszego. Moja lewa strona ciała, nie jest w pełni sprawna. Jeszcze nie tak dawno nie mogłem nic chwycić w swoją lewą dłoń. Często pojawiały się mimowolne zaciski ręki. Dzięki trwającej nadal rehabilitacji, widzę znaczną poprawę. Dużą rolę odgrywa tu także moja sunia, którą bardzo często głaszczę, a ona mi tą dłoń liże. W skutek czego pobudza mi nerwy i dłoń coraz lepiej się otwiera. Jest to dla mnie szalenie istotne, bo będąc wózkowiczem, muszę mieć obydwie dłonie sprawne. Oczywiście, pojawiają się jeszcze mimowolne zaciski, ale jest już znacznie lepiej ;-) .
Komentarze
Prześlij komentarz