Przejdź do głównej zawartości

Podróż z pocztówką w ręce

Każdy chyba lubi podróżować, bynajmniej nie znam osoby, która ma inne zdanie. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej grupy. Lubię podróże te dalekie i te całkiem bliskie. Odkrywanie czasem nie znanych miejsc, poznawanie masy nowych ludzi, kultury czy też zwyczajów to jest dopiero coś ;-) .  Niestety, ja z powodu braku możliwości, nie zawsze mogę sobie na to pozwolić :cry: . Nie znaczy to jednak, że pozostaję z tego powodu bierny i nic nie robię. Wręcz przeciwnie w tym czasie przeszukuję Internet i planuję co by tu zwiedzić w przyszłym roku  ;-).

W tym miejscu warto wspomnieć o moich ziomakach, którzy od paru już lat podróżują po całej Europie autostopem. Chłopaki wysyłają mi pocztówki z każdego miejsca, w którym aktualnie się znajdują. Dzięki temu zawsze jest na bieżąco i wiem co się u nich dzieje. WIELKIE DZIĘKI CHŁOPAKI ! ;-) . Po przez pocztówkę czuje się tak, jakbym podróżował razem z nimi. Pocztówka, to nie tylko kawałek sztywnego kartonika ze zdjęciami z danego miasta, ale to przede wszystkim kawałek historii.
Przeróżnych historii :

„…Mieliśmy okazję po raz pierwszy życiu zobaczyć ocean. W podróży poznajemy wielu ludzi i wiele ciekawych miejsc”.

„…Autostop we Francji to po prostu bajka, chyba najłatwiej złapać samochód w całej Europie”.

„…Lizbona jest super, cały czas świeci słonko. Dziewczyny piękne i niedrogie wino”.

„…W końcu dotarliśmy do ostatniego planowanego punktu wyprawy czyli Rzymu. Nie było łatwo tu dotrzeć. Autostop we Włoszech to dojść trudna sprawa”.

„ …Jest tu bardzo ciepło. Słońce grzeje w łeb, a ja zgubiłem kapelusz. Ukraina, to bardzo ciekawy kraj, ale ludzie totalnie nie potrafią prowadzić samochodów. Często zamiast kierunkowskazu używają klaksonu”. Itd..

WYSYŁAJMY POCZTÓWKI !!! TO PIĘKNA TRADYCJA I SUPER WSPOMNIENIA…      
 E-MAIL, TO JUŻ NIE TO SAMO !  ;-) 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Xylamit – substancja w podłodze, która zagraża zdrowiu, a nawet życiu

W latach 60., 70. i 80 do budowy bloków na terenie Trójmiasta używano rakotwórczych substancji. Przy powstawaniu niektórych użyto trującego xylamitu. Xylamit to impregnat, który w tych latach masowo stosowano do zabezpieczenia przed szkodnikami i grzybami drewna oraz płyt pilśniowych. Substancja ta ma charakterystyczny, duszący zapach, który może być wyczuwalny przez kilkadziesiąt lat. Dziś wiadomo, że jest to substancja rakotwórcza (nowotwór piersi, tarczycy, układu pokarmowego czy czerniaka). Do momentu kiedy nie pozbyłem się z domu czarnej, cuchnącej mazi. Mój dzień zaczynał się  nieustannym kichaniem, łzawieniem oczu, katarem i chrypką a także częstymi bólami głowy. Jestem po remoncie. Zerwałem podłogę i zacząłem normalnie „żyć” bez wszystkich tych dolegliwości. Jeśli mieszkasz w takim bloku i odczuwasz takie dolegliwości – zapytaj się w spółdzielni lub zobacz, co siedzi w podłodze. 

Bliżej Gwiazd. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?”. Wywiad z Majkelem.

Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Michała. Majkel to były koszykarz i rugbysta. Jednak przede wszystkim, to wielki człowiek o wielkim serduchu. Kiedy potrzebna jest pomoc, On nigdy nie przejdzie obojętnie. Zapraszam do wywiadu pt. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?” Jestem Normalnym Człowiekiem: Jak wspominasz swoje początki z rugby? Majkel: Swoją przygodę z rugby rozpocząłem w pierwszej klasie zawodówki. Wówczas chodziłem do mechanika, do którego uczęszczało wielu chłopaków z różnych dzielnic. Ziomek z klasy wyżej zapytał, czy nie chce z nimi chodzić na rugby, bo jest taka grupa w Gdyni. Wspólnie z ziomkiem, który mnie zaprosił, poszedłem na trening. Podobało mi się „wbić się” w kogoś. Zdarza się też tak, że przebiegną i po Tobie, tak jak Ty po kimś lub dostaniesz, z pieści itd. Oczywiście, nie są to typowe zagrania rugby, ale i takie rzeczy miały miejsce na boisku. Dla mnie było to coś fajnego, bo mogłem się wyżyć, w jakiś sposób...

Bliżej Gwiazd. "Agent nieruchomości - codzienne wyzwanie". Wywiad z Maciejem Mindakiem.

Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Macieja Mindaka, agenta nieruchomości. Szerszej publiczność znany z programu „House Hunter – poszukiwacze domów”, emitowanego przez HGTV. Mindak udzielił mi wywiadu pt. „Agent nieruchomości – codzienne wyzwanie”. Jestem_Normanym_Człowiekiem: Jak wspominasz swoje początki, związane z nieruchomościami? Maciej Mindak: Wcześniej pracowałem w Public Relation, jednak to nie było to. Przyszedł więc taki moment, że szukałem innego zajęcia. Nie jakoś intensywnie, czekałem na natchnienie. Okazało się, że znajomy znajomego ma biuro nieruchomości i szuka kogoś do pracy w charakterze agenta. Stwierdziłem, że czemu nie, spróbujemy. Trafiłem do niedużej agencji nieruchomości, tam zacząłem się wszystkiego uczyć. Taki był mój początek. Gdybyś miał dziś podjąć decyzję, odnośnie do swojego zawodu, wykonywanego obecnie. Podjąłbyś taki sam wybór, czy wybrałbyś zupełnie inną drogę? Oczywiście, że tak - lubię to, co robię. Zupełny przypadek sprawił, iż dzięki niej m...