W moim rodzinnym domu od najmłodszych lat uczono mnie, że idąc do teatru trzeba zachować pewne konwenanse. Będąc jakieś czas temu w teatrze i chcąc podtrzymać tą „tradycję”, ubrałem się stosownie do miejsca. Nie ukrywam, jakie było moje zdziwienie, kiedy po przybyciu do teatru zobaczyłem, iż większość ludzi przyszła ubrana na totalnym „luzie”. Można było wówczas znaleźć różnego rodzaju ubiór po adidasy, a na eleganckich sukienkach kończąc. Bywa też tak, że podczas spektakli na publiczności można dostrzec ludzi grających na komórkach, tabletach. Jest to brak szacunku dla aktorów, którzy w tym samym czasie pracują na scenie. Oczywiście, nie ma ludzi idealnych, jednakże fajnie byłoby gdyby to uległo zmianie ;-)
Bliżej Gwiazd. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?”. Wywiad z Majkelem.
Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Michała. Majkel to były koszykarz i rugbysta. Jednak przede wszystkim, to wielki człowiek o wielkim serduchu. Kiedy potrzebna jest pomoc, On nigdy nie przejdzie obojętnie. Zapraszam do wywiadu pt. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?” Jestem Normalnym Człowiekiem: Jak wspominasz swoje początki z rugby? Majkel: Swoją przygodę z rugby rozpocząłem w pierwszej klasie zawodówki. Wówczas chodziłem do mechanika, do którego uczęszczało wielu chłopaków z różnych dzielnic. Ziomek z klasy wyżej zapytał, czy nie chce z nimi chodzić na rugby, bo jest taka grupa w Gdyni. Wspólnie z ziomkiem, który mnie zaprosił, poszedłem na trening. Podobało mi się „wbić się” w kogoś. Zdarza się też tak, że przebiegną i po Tobie, tak jak Ty po kimś lub dostaniesz, z pieści itd. Oczywiście, nie są to typowe zagrania rugby, ale i takie rzeczy miały miejsce na boisku. Dla mnie było to coś fajnego, bo mogłem się wyżyć, w jakiś sposób...
Komentarze
Prześlij komentarz