Przejdź do głównej zawartości

Pusto wszędzie, głucho wszędzie…

Pies najlepszym przyjacielem człowieka, to prawda znana nie od dziś. Parę dni temu straciłem swojego czworonożnego przyjaciela :( . Przyjaciela, który był przy mnie przez 17 lat… pamiętam kiedy Go dostałem malutka czarno-biała kulka, która schowała się pod fotel ;-) . Wspólne rodzinne spacery z psem do lasu i rzucanie patyka, uwielbiał za nim biegać, a i widok był fantastyczny (długawe futro, rozwiane na wietrze). Kiedy zawsze po takich spacerach wracaliśmy do domu, a ja miałem jeszcze jeden z pierwszych swoich wózków. Mój pies wskakiwał mi na wózek, kładł się na podnóżek i tak wyruszaliśmy w drogę powrotną ;-) . Jeszcze kiedy był młodszy lubił kąpiele w jeziorze, aż pewnego roku wyskoczył z łódki do wody. Niestety było głęboko i pies by się utopił, ale mój tata w ostatniej chwili Go uratował ;-) . Mój psiak dużo w życiu naprawdę przeszedł ciężka alergia, epilepsja, udar. Moje zwierzę to ratownik, to on kilka miesięcy uratował mi życie i to do słownie (pisałem o tym na blogu). Jego choroba z dnia na dzień postępowała coraz bardziej, widać było jak się męczy :( . Musiałem podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji o uśpieniu psa :( .
Nigdy w życiu nie zapomnę Naszego ostatniego pożegna, podszedł do mnie dał mi buziaka w czoło…. :( Teraz kiedy Go już nie ma ze mną, jest mi bardzo ciężko. Nikt już nie szczeka z radości na mój widok :( , nikt się do mnie nie przytula…. Jest wszechobecna cisza w domu :( .

DROGI MÓJ CZWORONOŻNY PRZYJACIELU,  DZIĘKUJE CI ZA 17 WSPÓLNIE SPĘDZONYCH LAT ! PAMIĘTAJ, ZAWSZE BĘDĘ CIĘ KOCHAŁ !

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Xylamit – substancja w podłodze, która zagraża zdrowiu, a nawet życiu

W latach 60., 70. i 80 do budowy bloków na terenie Trójmiasta używano rakotwórczych substancji. Przy powstawaniu niektórych użyto trującego xylamitu. Xylamit to impregnat, który w tych latach masowo stosowano do zabezpieczenia przed szkodnikami i grzybami drewna oraz płyt pilśniowych. Substancja ta ma charakterystyczny, duszący zapach, który może być wyczuwalny przez kilkadziesiąt lat. Dziś wiadomo, że jest to substancja rakotwórcza (nowotwór piersi, tarczycy, układu pokarmowego czy czerniaka). Do momentu kiedy nie pozbyłem się z domu czarnej, cuchnącej mazi. Mój dzień zaczynał się  nieustannym kichaniem, łzawieniem oczu, katarem i chrypką a także częstymi bólami głowy. Jestem po remoncie. Zerwałem podłogę i zacząłem normalnie „żyć” bez wszystkich tych dolegliwości. Jeśli mieszkasz w takim bloku i odczuwasz takie dolegliwości – zapytaj się w spółdzielni lub zobacz, co siedzi w podłodze. 

Bliżej Gwiazd. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?”. Wywiad z Majkelem.

Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Michała. Majkel to były koszykarz i rugbysta. Jednak przede wszystkim, to wielki człowiek o wielkim serduchu. Kiedy potrzebna jest pomoc, On nigdy nie przejdzie obojętnie. Zapraszam do wywiadu pt. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?” Jestem Normalnym Człowiekiem: Jak wspominasz swoje początki z rugby? Majkel: Swoją przygodę z rugby rozpocząłem w pierwszej klasie zawodówki. Wówczas chodziłem do mechanika, do którego uczęszczało wielu chłopaków z różnych dzielnic. Ziomek z klasy wyżej zapytał, czy nie chce z nimi chodzić na rugby, bo jest taka grupa w Gdyni. Wspólnie z ziomkiem, który mnie zaprosił, poszedłem na trening. Podobało mi się „wbić się” w kogoś. Zdarza się też tak, że przebiegną i po Tobie, tak jak Ty po kimś lub dostaniesz, z pieści itd. Oczywiście, nie są to typowe zagrania rugby, ale i takie rzeczy miały miejsce na boisku. Dla mnie było to coś fajnego, bo mogłem się wyżyć, w jakiś sposób...

Bliżej Gwiazd. "Agent nieruchomości - codzienne wyzwanie". Wywiad z Maciejem Mindakiem.

Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Macieja Mindaka, agenta nieruchomości. Szerszej publiczność znany z programu „House Hunter – poszukiwacze domów”, emitowanego przez HGTV. Mindak udzielił mi wywiadu pt. „Agent nieruchomości – codzienne wyzwanie”. Jestem_Normanym_Człowiekiem: Jak wspominasz swoje początki, związane z nieruchomościami? Maciej Mindak: Wcześniej pracowałem w Public Relation, jednak to nie było to. Przyszedł więc taki moment, że szukałem innego zajęcia. Nie jakoś intensywnie, czekałem na natchnienie. Okazało się, że znajomy znajomego ma biuro nieruchomości i szuka kogoś do pracy w charakterze agenta. Stwierdziłem, że czemu nie, spróbujemy. Trafiłem do niedużej agencji nieruchomości, tam zacząłem się wszystkiego uczyć. Taki był mój początek. Gdybyś miał dziś podjąć decyzję, odnośnie do swojego zawodu, wykonywanego obecnie. Podjąłbyś taki sam wybór, czy wybrałbyś zupełnie inną drogę? Oczywiście, że tak - lubię to, co robię. Zupełny przypadek sprawił, iż dzięki niej m...