Praktyka czyni mistrzem, o to kolejny dowód ;-) . Moja choroba, a właściwie jej skutek uboczny lewostronny wylew. Sprawił on, że lewa strona mego ciała nie jest do końca sprawna. „Defekt” ten doprowadził do tego, że nie mogę nic chwycić tą dłonią, wtedy tworzą się mimowolne skurcze. Nie zwalnia mnie to jednak z ciężkiej pracy i udoskonalaniem swoich umiejętności. W ostatnim czasie opanowałem technikę samodzielnego ubierania się co znacznie ułatwiło mi już życie, ponieważ nie jestem już zależy od innych ;-) . Niby taki drobiazg, a cieszy szalenie ;-) .
Bliżej Gwiazd. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?”. Wywiad z Majkelem.
Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Michała. Majkel to były koszykarz i rugbysta. Jednak przede wszystkim, to wielki człowiek o wielkim serduchu. Kiedy potrzebna jest pomoc, On nigdy nie przejdzie obojętnie. Zapraszam do wywiadu pt. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?” Jestem Normalnym Człowiekiem: Jak wspominasz swoje początki z rugby? Majkel: Swoją przygodę z rugby rozpocząłem w pierwszej klasie zawodówki. Wówczas chodziłem do mechanika, do którego uczęszczało wielu chłopaków z różnych dzielnic. Ziomek z klasy wyżej zapytał, czy nie chce z nimi chodzić na rugby, bo jest taka grupa w Gdyni. Wspólnie z ziomkiem, który mnie zaprosił, poszedłem na trening. Podobało mi się „wbić się” w kogoś. Zdarza się też tak, że przebiegną i po Tobie, tak jak Ty po kimś lub dostaniesz, z pieści itd. Oczywiście, nie są to typowe zagrania rugby, ale i takie rzeczy miały miejsce na boisku. Dla mnie było to coś fajnego, bo mogłem się wyżyć, w jakiś sposób...
Komentarze
Prześlij komentarz