Wirujące w powietrzu cząsteczki
arsen, nikiel, dwutlenek azotu, siarki i najbardziej trujący
benzoapiren. Kiedy nie ma
wiatru, wszystko co wydostaje się z kominów oraz rur wydechowych,
jak topór unosi się w powietrzu. Wisi i truje – osadza się na
Naszych płucach.
Lekarze
zalecają maseczki antysmogowe, jednak warto sprawdzić czy spełniają
one trzy podstawowe parametry. Opór wdechu, przenikanie
mgłą oleju parafinowego oraz przeciek wewnętrzny. Niestety
aż połowa maseczek nie przeszła testu pomyślnie.
Dobrze
dopasowana, z filtrem cząstek stałych i filtrem węglowym poprawia
jakoś wdychanego przez Nas powietrza. Jednak takich masek, jak na
lekarstwo, a leku na smog nie ma.
Komentarze
Prześlij komentarz