Coraz częściej widzę, że niektórzy ludzie pracują, jakby „za karę. Zero jakiejkolwiek uprzejmości, a wręcz mają pretensje. Przykładów nie trzeba szukać zbyt daleko ochroniarz w sądzie. Trudno mi było odnaleźć się w labiryncie sądowych korytarzy. Podszedłem do ochroniarza i pytam „Gdzie jest sala rozpraw nr.6?' Odpowiedź Pana była następująca z pretensją w głosie „Wszyscy czegoś chcą, pytają. Zapalić nie można”. Ja, szacunek mam do wszystkich ludzi, bez względu na wykonywany zawód. Fajnie byłoby, gdyby SZACUNEK działał w obydwie strony.
Bliżej Gwiazd. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?”. Wywiad z Majkelem.
Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Michała. Majkel to były koszykarz i rugbysta. Jednak przede wszystkim, to wielki człowiek o wielkim serduchu. Kiedy potrzebna jest pomoc, On nigdy nie przejdzie obojętnie. Zapraszam do wywiadu pt. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?” Jestem Normalnym Człowiekiem: Jak wspominasz swoje początki z rugby? Majkel: Swoją przygodę z rugby rozpocząłem w pierwszej klasie zawodówki. Wówczas chodziłem do mechanika, do którego uczęszczało wielu chłopaków z różnych dzielnic. Ziomek z klasy wyżej zapytał, czy nie chce z nimi chodzić na rugby, bo jest taka grupa w Gdyni. Wspólnie z ziomkiem, który mnie zaprosił, poszedłem na trening. Podobało mi się „wbić się” w kogoś. Zdarza się też tak, że przebiegną i po Tobie, tak jak Ty po kimś lub dostaniesz, z pieści itd. Oczywiście, nie są to typowe zagrania rugby, ale i takie rzeczy miały miejsce na boisku. Dla mnie było to coś fajnego, bo mogłem się wyżyć, w jakiś sposób...
Komentarze
Prześlij komentarz