Parę dni temu odwiedziłem jeden z pobliskich skansenów. Fenomenalna sprawa. Wieś, w której czas się zatrzymał. Stare XVII-wieczne chaty mieszkalne, spichlerze, obory itd.
Na same dzień dobry widać oznaczenia, że wszystko jest dostosowane do osób niepełnosprawnych. Płaski teren, nawet jest bilet ulgowy tytułowany, jako bilet „specjalny”, a no i były jeszcze przystosowane toalety. Właściwie na tym moja piękna opowieść mogłaby się zakończyć….. Niestety, nie byłem w stanie zobaczyć wszystkich prezentowanych przez muzeum obiektów, (a było ich 59) bo nie miałem jak wejść. Jedną, a zarazem jedyną osobą z obsługi, która zaoferowała mi jakąkolwiek pomoc tego dnia była Pani przewodnik. Kobieta wyciągnęła szyny, abym mógł swobodnie wjechać do kościółka znajdującego się na terenie muzeum. Oprócz Niej nikt mi nie pomógł, nawet nie zaproponował. Mało tego inni pracownicy nie byli nawet skorzy do opowiadania historii o danym obiekcie….
Co z tego, że są przystosowane toalety, płacąc za bilet chce obejrzeć muzeum. Owszem zdaje sobie sprawę, że architektura starej wsi musi być zachowana. Jednakże położenie dwóch desek przed każdym budynkiem, to chyba nic trudnego? Jest to dla mnie wielkie nieporozumienie. Muzeum, skansen, które odwiedza tysiące turystów, ludzi różnego pokroju na wózkach, o kulach itp. nie miało możliwości, zwiedzenia tak pięknego miejsca.
Na same dzień dobry widać oznaczenia, że wszystko jest dostosowane do osób niepełnosprawnych. Płaski teren, nawet jest bilet ulgowy tytułowany, jako bilet „specjalny”, a no i były jeszcze przystosowane toalety. Właściwie na tym moja piękna opowieść mogłaby się zakończyć….. Niestety, nie byłem w stanie zobaczyć wszystkich prezentowanych przez muzeum obiektów, (a było ich 59) bo nie miałem jak wejść. Jedną, a zarazem jedyną osobą z obsługi, która zaoferowała mi jakąkolwiek pomoc tego dnia była Pani przewodnik. Kobieta wyciągnęła szyny, abym mógł swobodnie wjechać do kościółka znajdującego się na terenie muzeum. Oprócz Niej nikt mi nie pomógł, nawet nie zaproponował. Mało tego inni pracownicy nie byli nawet skorzy do opowiadania historii o danym obiekcie….
Co z tego, że są przystosowane toalety, płacąc za bilet chce obejrzeć muzeum. Owszem zdaje sobie sprawę, że architektura starej wsi musi być zachowana. Jednakże położenie dwóch desek przed każdym budynkiem, to chyba nic trudnego? Jest to dla mnie wielkie nieporozumienie. Muzeum, skansen, które odwiedza tysiące turystów, ludzi różnego pokroju na wózkach, o kulach itp. nie miało możliwości, zwiedzenia tak pięknego miejsca.
Komentarze
Prześlij komentarz