Przejdź do głównej zawartości

Posty

Bliżej Gwiazd. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?”. Wywiad z Majkelem.

Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Michała. Majkel to były koszykarz i rugbysta. Jednak przede wszystkim, to wielki człowiek o wielkim serduchu. Kiedy potrzebna jest pomoc, On nigdy nie przejdzie obojętnie. Zapraszam do wywiadu pt. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?” Jestem Normalnym Człowiekiem: Jak wspominasz swoje początki z rugby? Majkel: Swoją przygodę z rugby rozpocząłem w pierwszej klasie zawodówki. Wówczas chodziłem do mechanika, do którego uczęszczało wielu chłopaków z różnych dzielnic. Ziomek z klasy wyżej zapytał, czy nie chce z nimi chodzić na rugby, bo jest taka grupa w Gdyni. Wspólnie z ziomkiem, który mnie zaprosił, poszedłem na trening. Podobało mi się „wbić się” w kogoś. Zdarza się też tak, że przebiegną i po Tobie, tak jak Ty po kimś lub dostaniesz, z pieści itd. Oczywiście, nie są to typowe zagrania rugby, ale i takie rzeczy miały miejsce na boisku. Dla mnie było to coś fajnego, bo mogłem się wyżyć, w jakiś sposób...

"...Choroba ta nigdy nie pozbawiła mnie marzeń"

Od urodzenia choruje na Mózgowe Porażenie Dziecięce, poruszam się na wózku inwalidzkim. Choroba ta nigdy jednak nie pozbawiła mnie marzeń. Realizacja niektórych, to bardzo długa, kręta i wyboista droga. Kiedy uda się je zrealizować, radość jest o wiele, wiele większa. Jednym z nich to tatuaż, cytat ten ma dla mnie szczególne znaczenie. Kiedy na niego spoglądam, widzę jak wiele już udało mi się osiągnąć, a ile jeszcze przede mną.... Zarówno cele, jak i marzenia są po to, aby je spełniać. Bez względu na to, jak trudne były początki  (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

W głowie się nie mieści....

  Wakacje to czas, kiedy w przestrzeni miejskiej dużo się dzieje. Fajnie, że miasto organizuje tak wiele różnego rodzaju wydarzeń. Szkoda, że w tym wszystkim włodarze zapomnieli o osobach niepełnosprawnych, zabierając Nam dwie niebieskie „koperty”. W tej chwili miejsca te są ogrodzone (patrz zdjęcie). Z informacji, jakie uzyskałem: „Miejsca te przeznaczone są dla pracowników ochrony oraz samochodów z zaopatrzeniem”. Bez komentarza. Nie dojść, że w tej chwili tych miejsc jest jak na lekarstwo, to jeszcze zostały zabrane trzy kolejne... (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

...będzie łatwiej?!

Któż z nas nie lubi napić się kawy lub spotkać się ze znajomymi w kawiarnianym ogródku? Raczej każdy :). Problemy zaczynają się wtedy, kiedy przy takim stoliku siada wózkowicz. Dlaczego? Dlatego, że wszystkie tego typu stoliki stoją na jednej nodze, uniemożliwiając tym samym swobodny dojazd, a przede wszystkim konsumpcje – bez plam (patrz zdjęcie). Problem ten dotyczy restauracji i kawiarni w całej Polsce. Rozwiązanie tej sytuacji jest bardzo proste. Wystarczyłoby w każdych z tych miejsc wyznaczyć np. dwa stoliki, których blat zostałby wydłużony lub stolik z czterema nogami (mniej więcej szerokość wózka inwalidzkiego 70/80 cm). Bez krzesła z odpowiednim oznaczeniem. Warto o tym pomyśleć :) TAK NIE WIELE TRZEBA, A ILE MOŻE ZMIENIĆ :). MY TAKŻE LUBIMY NAPIĆ SIĘ KAWY POZA DOMEM :) (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Niebieska „koperta” zastawiona przez ciężarówkę z zaopatrzeniem.

  Niebieskich „kopert” dla osób niepełnosprawnych, niestety w Naszym mieście jest nie wiele. Tym bardziej smuci fakt, gdy widzi się taką sytuacje. Do jednego z lokali gastronomicznych przyjechała ciężarówka z zaopatrzeniem. Oczywiście, nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że pojazd zastawił niebieską „kopertę”. Prośba na przyszłość, zarówno do kierowcy, jaki do restauracji „ Nim zaparkujesz, rozejrzyj się wokół i zobacz, czy nie blokujesz miejsc, których i tak jest już bardzo mało” :).   (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Brak miejsca parkingowego dla niepełnosprawnych i nie tylko

  Kilka dni temu podróżując po Pomorzu, trafiłem do Żarnowca oraz Kaszubskiego Oka. Fajna sprawa na wspólny, letni wypad dla całej rodziny. Niestety jest i parę szczegółów, które należałoby poprawić. Na terenie przed wejściem, nie ma ani jednego miejsca parkingowego dla osób niepełnosprawnych. Namalowanie kilku niebieskich „kopert”, zlikwiduje problem, a nam ułatwi życie. Druga szalenie istotna sprawa, o której należy powiedzieć, to Kaszubskie Oko. Taras widokowy, gdzie z wysokości 36 metrów można podziwiać pobliską panoramę. W tym miejscu należy wspomnieć, że jest winda za pomocą osoby starsze i niepełnosprawne dostaną się na szczyt. Szkoda, że już na samym tarasie nikt nie pomyślał o wózkowiczach. Człowiek siedzący na swoim BMW nie jest w stanie nic zobaczyć (patrz zdjęcie). Rozwiązaniem tego problemu, byłby montaż przezroczystych „ekranów”. Dzięki nim moglibyśmy podziwiać wspomnianą wcześniej panoramę. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Krzesełko, które pomoże osobą starszym i niepełnosprawnym w poruszaniu się po samolocie

  Samolotem leciałem już nie raz, ale coś takiego widziałem po raz pierwszy raz. Krzesełko, które pomoże osobą starszym i niepełnosprawnym w poruszaniu się po samolocie. Fotel jest tak skonstruowany, że z łatwością mieści się między siedzeniami (co widać na zdjęciu). Natomiast po złożeniu zajmuje niewiele miejsca. Warto w tym miejscu także dodać, że takie krzesła znajdują się na pokładzie polskiego przewoźnika. Brawo. Mam nadzieje, że za tym przykładem pójdą także inni, gdyż jest to bardzo duże udogodnienie. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)