Przejdź do głównej zawartości

Posty

Przydałoby się więcej niebieskich "kopert"

Mechelinki to spokojna, kaszubska miejscowość, położona nieopodal Trójmiasta. Z całą pewnością do jej atutów zaliczyć można przepiękne molo spacerowe, czy niewielką przytań rybacką, gdzie zaopatrzyć się można w świeżą, przepyszną rybę. Warto w tym miejscu dodać, że miejscowość ta cały czas się modernizuje, Dochodzą elementy małej architektury – np. ławki, place zabaw, czy tablice edukacyjne. Dzięki temu miejsce to tak chętnie rok w rok odwiedzają dziesiątki turystów z Polski i świata. Wszystko to wygląda i brzmi pięknie, ale martwi mnie jeden bardzo istotny szczegół.... Na całe Mechelinki przypada TYLKO JEDNA NIEBIESKA KOPERTA. Będąc tam cyklicznie, zawsze mam kłopot z zaparkowaniem auta – miejsce zajęte. Rozwiązanie problemu jest bardzo proste. Wystarczyłoby wyznaczyć jeszcze kilka niebieskich miejsc. Dzięki czemu niepełnosprawni turyści będą mogli swobodnie i spokojnie zaparkować. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Meleks nie dla wózkowiczów

  … . „Jednak doskonale wiem, że są tacy, którzy potrzebują wsparcia na dłuższej trasie do morza. Na przykład dlatego, że mają małe krótkie dziecięce nóżki, a może są chorzy, a może są starsi i właśnie tym osobom proponujemy e kologiczny, nie powodujący emisji, bardzo wygodny, komfortowy, a w dodatku nieodpłatny przejazd gdyńskim meleksem ” - wiceprezydent Gdyni ds. Gospodarki. Gdyńskie meleksy zabierają do 13 pasażerów, mają elektryczny napęd. Dzięki nim można zobaczyć kawałek miasta. Jednym słowem mówiąc naprawdę super pomysł. Szkoda tylko, że w tym wszystkim nikt nie wziął pod uwagę NAS – WÓZKOWICZÓW TURYSTÓW, ALE TEŻ WÓZKOWICZÓW MIESZKAŃCÓW. Skoro GDYNIA TO MIASTO BEZ BARIER, to może warto o tym pomyśleć. (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Kilka słów do kierowców komunikacji miejskiej

  Komunikacja miejska, to nie lada ułatwienie dla wózkowiczów. Jednak sama jazda i zachowanie kierowców pozostawia wiele do życzenia. Niektórym kierującym wydaje się, że osoba na wózku inwalidzkim wejdzie do autobusu w kilka sekund. Otóż nie, tak to nie działa. Wsiadanie to proces, który chwile trwa. Będąc już w środku, wózek musi być ustawiony tyłem do kierunku jazdy. Całość musi być zwieńczona pasami bezpieczeństwa. W tym czasie kierowca nie powinien ruszyć się z miejsca, dopóki wszystko nie będzie dopięte na ostatni guzik. Natomiast zdecydowana większość kierowców ma tą zasadę w poważaniu. Wózkowicz ledwo co wsiądzie (nie zdąży się zapiąć, bo nie ma takiej szansy), a pojazd już rusza. Efekt tego jest tylko jeden pasażer na wózku lata po całym autobusie. Druga równie istotna sprawa. Przyklęk autobusu na żądanie, bo o nim mowa – ma także służyć osobą niepełnosprawnym. Jednak nie zawsze spełnia on swoje zadanie. Niektórzy kierowcy nie opuszczają podłogi, tłumacząc, iż od tego psuj...

Wózkiem do wody

  Na całym świecie takie widoki, to codzienność. Za to polskie plaże kompletnie nie są dostosowane do wózkowiczów. Tutaj osoba na wózku, nie jest w stanie samodzielnie z niej korzystać. Problem, z którym notorycznie się spotkamy, to grzęznące w piasku koła. Pisząc o plaży trzeba wspomnieć także o jednej równie istotnej rzeczy. Zdecydowana większość wózkersów, nigdy w życiu nie miała okazji umoczyć przysłowiowej nogi w morzu – bo nie ma dojazdu do wody. Doskonałym rozwiązaniem tych dwóch problemów, byłaby budowa kładki (patrz zdjęcie). Jeśli nie całorocznej, to chociaż sezonowej – demontowanej (od maja do września). Tym samym niestraszne byłby przypływy, które co jakieś czas pojawiają się na Bałtyku. Tego rodzaju udogodnienia powinny pojawić się we wszystkich nadmorskich miejscowościach. Taka mała rzeczy, a tyle może zmienić :). (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Kierowco - spójrz !

  Od ponad 30 lat jestem posiadaczem wózka inwalidzkiego, swojego prywatnego BMW. Poruszajac się po mieście bardzo częśto spotykam się z sytuacją, gdzie zaparkowany samochód zajmuje cały chodznik. Wskutek czego nie mogę swobodnie, a przede wszystkim bezpiecznie przejść – ruchliwa ulica, dziury, czy korzenie. Auto na chodniku utrudnia poruszanie się nie tylko wozkowiczom, ale także matką z dzieckiem w wózku, osobom starszym, czy Kowalskiemu. . Taka drobna rzecz, a ile może zmienić :). (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Wózkowicz i brak dostępu do bankomatu

  W dobie XXI wieku zdecydowana większość ludzi korzysta z bankomatu – szybko i bez problemu. „Schody” zaczynają się wtedy, kiedy wypłaty/wpłaty ma dokonać wózkowicz. Jak widać na zdjęciach, brak dostępu. Aby się do niego dostać, trzeba przejść przez miejsca parkingowe, a i z tym bywa różnie.Zlikwidowanie jednego miejsca postojowego, namalowanie pasów znacznie ułatwiłoby sprawę. Takie rozwiązanie znacznie przysłuży się nie tylko wózkowiczom, ale także mamą z wózkami i osobom starszym. Taka mała rzecz, a ile może zmienić :) P.S. Parking podziemny znajduje się w tym samym budynku :) (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)

Bohater bajki na...wózku inwalidzkim

Bajki to nieodłączny element dzieciństwa. Coraz częściej bohaterami seriali animowanych, są osoby na wózku inwalidzkim. Dzieci już od najmłodszych lat, mogą oswoić się z „tematem” niepełnosprawności. Dzięki temu w świecie realnym, nie będzie to nic dziwnego czy nadzwyczajnego... NORMALNE... JA CHODZĘ, TY JEŹDZISZ. Genialna sprawa, aby więcej przykładów.  (fot. Jestem_Normalnym_Człowiekiem)