Parę dni temu z niewiadomych przyczyn spuchło mi oko (jak badania). Pojechałem do szpitala – okulistyka. Pacjent, który również czekał do lekarza, puścił mnie bez kolejki (wielkie dziękuje dla tego człowieka. Takich ludzi bardzo rzadko się spotyka). W gabinecie okazało się jęczmień gigantycznych rozmiarów. Oczywiście dostałem maść i kropla, ale kiedy zapytałem ile razy je stosować? Odpowiedziała „Przecież Panu napisałam !” Wychodząc zapytałem ponownie (z nerwów czasem człowiek zapomina, normalna rzecz) Jednak odpowiedź była taka sama.
Mam wrażenie (nie tylko ja), że ta kobieta pracuje tam za „karę” i na zasadzie wypisać kartę pacjenta, pieczątka – następny !
Mam wrażenie (nie tylko ja), że ta kobieta pracuje tam za „karę” i na zasadzie wypisać kartę pacjenta, pieczątka – następny !
Komentarze
Prześlij komentarz