W dzisiejszych czasach ciężko jest znaleźć lekarza z prawdziwego zdarzenia. Lekarza, który jest naprawdę dobry i ma odpowiednie podejście do pacjenta, to ze świecą szukać. Od dobrych paru lat, jestem częstym gościem okulisty – podejrzenie jaskry. Jestem pod opieką naprawdę fajnego lekarza – okulisty. Człowiek ten ma naprawdę fantastyczne podejście do pacjenta. Niestety ze względu na swoją „stałą” chorobę nie jestem w stanie wykonać niektórych badań. Okulista próbuje wtedy wszystkich dostępnych możliwości aby przeprowadzić badanie komfortowo i spokojnie by nie wywoływać u mnie stresu. Jeśli mam jakieś pytania, mogę śmiało zapytać. Przede wszystkim fajne jest to, że można z tym człowiekiem normalnie w świecie pogadać, jak z kumplem ;-) . W gruncie rzeczy jest to równie istotne, gdyż właśnie dzięki temu pacjent jest mniej podenerwowany, a i niektóre badania łatwiej człowiek przechodzi.
Bliżej Gwiazd. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?”. Wywiad z Majkelem.
Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Michała. Majkel to były koszykarz i rugbysta. Jednak przede wszystkim, to wielki człowiek o wielkim serduchu. Kiedy potrzebna jest pomoc, On nigdy nie przejdzie obojętnie. Zapraszam do wywiadu pt. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?” Jestem Normalnym Człowiekiem: Jak wspominasz swoje początki z rugby? Majkel: Swoją przygodę z rugby rozpocząłem w pierwszej klasie zawodówki. Wówczas chodziłem do mechanika, do którego uczęszczało wielu chłopaków z różnych dzielnic. Ziomek z klasy wyżej zapytał, czy nie chce z nimi chodzić na rugby, bo jest taka grupa w Gdyni. Wspólnie z ziomkiem, który mnie zaprosił, poszedłem na trening. Podobało mi się „wbić się” w kogoś. Zdarza się też tak, że przebiegną i po Tobie, tak jak Ty po kimś lub dostaniesz, z pieści itd. Oczywiście, nie są to typowe zagrania rugby, ale i takie rzeczy miały miejsce na boisku. Dla mnie było to coś fajnego, bo mogłem się wyżyć, w jakiś sposób...
Komentarze
Prześlij komentarz