W dzisiejszych czasach ciężko jest znaleźć lekarza z prawdziwego zdarzenia. Lekarza, który jest naprawdę dobry i ma odpowiednie podejście do pacjenta, to ze świecą szukać. Od dobrych paru lat, jestem częstym gościem okulisty – podejrzenie jaskry. Jestem pod opieką naprawdę fajnego lekarza – okulisty. Człowiek ten ma naprawdę fantastyczne podejście do pacjenta. Niestety ze względu na swoją „stałą” chorobę nie jestem w stanie wykonać niektórych badań. Okulista próbuje wtedy wszystkich dostępnych możliwości aby przeprowadzić badanie komfortowo i spokojnie by nie wywoływać u mnie stresu. Jeśli mam jakieś pytania, mogę śmiało zapytać. Przede wszystkim fajne jest to, że można z tym człowiekiem normalnie w świecie pogadać, jak z kumplem ;-) . W gruncie rzeczy jest to równie istotne, gdyż właśnie dzięki temu pacjent jest mniej podenerwowany, a i niektóre badania łatwiej człowiek przechodzi.
W latach 60., 70. i 80 do budowy bloków na terenie Trójmiasta używano rakotwórczych substancji. Przy powstawaniu niektórych użyto trującego xylamitu. Xylamit to impregnat, który w tych latach masowo stosowano do zabezpieczenia przed szkodnikami i grzybami drewna oraz płyt pilśniowych. Substancja ta ma charakterystyczny, duszący zapach, który może być wyczuwalny przez kilkadziesiąt lat. Dziś wiadomo, że jest to substancja rakotwórcza (nowotwór piersi, tarczycy, układu pokarmowego czy czerniaka). Do momentu kiedy nie pozbyłem się z domu czarnej, cuchnącej mazi. Mój dzień zaczynał się nieustannym kichaniem, łzawieniem oczu, katarem i chrypką a także częstymi bólami głowy. Jestem po remoncie. Zerwałem podłogę i zacząłem normalnie „żyć” bez wszystkich tych dolegliwości. Jeśli mieszkasz w takim bloku i odczuwasz takie dolegliwości – zapytaj się w spółdzielni lub zobacz, co siedzi w podłodze.
Komentarze
Prześlij komentarz