W tym roku lato przywitało nas nieco szybciej, niż zwykle.
Fala upałów nie odpuszcza, najgorzej odczuwa się to w pojazdach komunikacji
miejskiej. Szczególnie wtedy, kiedy na dworze +30, a w autobusie zero
jakiejkolwiek klimatyzacji – powietrze przy otwartych oknach stoi w miejscu. Wewnątrz
pojazdu dominuje wtedy zapach potu i duchota. Niekiedy wyczuwalny jest zapach moczu. Sytuacje polepszyłaby włączona
klimatyzacja – tutaj zaczyna się problem. Kierowcy autobusów udają, że nie
słyszą próśb pasażerów bądź odpowiadają, że zwiększa się wtedy zużycie paliwa.
Niestety, tak wygląda podróż komunikacją miejską.
Komentarze
Prześlij komentarz