Przejdź do głównej zawartości

Matka Boska Piaseczeńska - Królowa Pomorza i Matka Jedności

Na trasie Gdynia-Toruń znajduje się niewielka miejscowość Piaseczno (woj. Pomorskie). Mieści się tam kapliczka ze słynącym z cudów źródełkiem. W miejscu tym w okresie od czerwca do września celebrowane są Msze Święte. Kapliczkę tą często odwiedzają przejeżdżający tą trasą kierowcy. Niedaleko bo zaledwie ok. 500 metrów znajduje się sanktuarium z Cudowną figurą Matki Bożej Królowej Pomorza i Matki Jedności. Kiedy przekroczyłem próg świątyni zobaczyłem przepiękne barokowe wnętrze. To co przykuło moją uwagę to dwa boczne ołtarze, gdzie każdy z nich był zupełnie inny. Był to dla mnie dzień szczególny, ponieważ w każdą środę odbywa się nowenna, podczas której odczytywane są gorące prośby oraz podziękowania do Matki Boskiej Piaseczeńskiej. I ja też postanowiłem napisać swoją prośbę. Rozpoczęła się nowenna rozbrzmiały fanfary a Cudowna figura zaczęła się odsłaniać. To co wtedy czułem to niesamowita radość a serce zaczęło mocniej bić. Kiedy wśród innych próśb została odczyta moja, poczułem wielką ulgę z faktu iż mogę ją zostawić u stóp Maryi, a było to dla mnie ogromnie ważne. Patrząc na figurę Przenajświętszej Panienki można dostrzec, że stoi ona na ziemskim globie trzymając na ramieniu swojego Syna. Na Jej twarzy widnieje uśmiech, którym zaprasza wiernych do swojego sanktuarium. To szczególne miejsce odwiedza rocznie bardzo dużo pielgrzymów, a świadczą o tym wota, jak i również fragment pieśni :

„Maryję Piasecką od wieków czci lud
Bo tutaj miał miejsce objawień cud
Do tronu Jej spieszą wierni z miast i wsi…”

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Xylamit – substancja w podłodze, która zagraża zdrowiu, a nawet życiu

W latach 60., 70. i 80 do budowy bloków na terenie Trójmiasta używano rakotwórczych substancji. Przy powstawaniu niektórych użyto trującego xylamitu. Xylamit to impregnat, który w tych latach masowo stosowano do zabezpieczenia przed szkodnikami i grzybami drewna oraz płyt pilśniowych. Substancja ta ma charakterystyczny, duszący zapach, który może być wyczuwalny przez kilkadziesiąt lat. Dziś wiadomo, że jest to substancja rakotwórcza (nowotwór piersi, tarczycy, układu pokarmowego czy czerniaka). Do momentu kiedy nie pozbyłem się z domu czarnej, cuchnącej mazi. Mój dzień zaczynał się  nieustannym kichaniem, łzawieniem oczu, katarem i chrypką a także częstymi bólami głowy. Jestem po remoncie. Zerwałem podłogę i zacząłem normalnie „żyć” bez wszystkich tych dolegliwości. Jeśli mieszkasz w takim bloku i odczuwasz takie dolegliwości – zapytaj się w spółdzielni lub zobacz, co siedzi w podłodze. 

Bliżej Gwiazd. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?”. Wywiad z Majkelem.

Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Michała. Majkel to były koszykarz i rugbysta. Jednak przede wszystkim, to wielki człowiek o wielkim serduchu. Kiedy potrzebna jest pomoc, On nigdy nie przejdzie obojętnie. Zapraszam do wywiadu pt. „Jeżeli w życiu mam lepiej ja, to dlaczego nie ma mieć też dobrze ktoś obok?” Jestem Normalnym Człowiekiem: Jak wspominasz swoje początki z rugby? Majkel: Swoją przygodę z rugby rozpocząłem w pierwszej klasie zawodówki. Wówczas chodziłem do mechanika, do którego uczęszczało wielu chłopaków z różnych dzielnic. Ziomek z klasy wyżej zapytał, czy nie chce z nimi chodzić na rugby, bo jest taka grupa w Gdyni. Wspólnie z ziomkiem, który mnie zaprosił, poszedłem na trening. Podobało mi się „wbić się” w kogoś. Zdarza się też tak, że przebiegną i po Tobie, tak jak Ty po kimś lub dostaniesz, z pieści itd. Oczywiście, nie są to typowe zagrania rugby, ale i takie rzeczy miały miejsce na boisku. Dla mnie było to coś fajnego, bo mogłem się wyżyć, w jakiś sposób...

Bliżej Gwiazd. "Agent nieruchomości - codzienne wyzwanie". Wywiad z Maciejem Mindakiem.

Dziś w moim cyklu „Bliżej Gwiazd”, goszczę Macieja Mindaka, agenta nieruchomości. Szerszej publiczność znany z programu „House Hunter – poszukiwacze domów”, emitowanego przez HGTV. Mindak udzielił mi wywiadu pt. „Agent nieruchomości – codzienne wyzwanie”. Jestem_Normanym_Człowiekiem: Jak wspominasz swoje początki, związane z nieruchomościami? Maciej Mindak: Wcześniej pracowałem w Public Relation, jednak to nie było to. Przyszedł więc taki moment, że szukałem innego zajęcia. Nie jakoś intensywnie, czekałem na natchnienie. Okazało się, że znajomy znajomego ma biuro nieruchomości i szuka kogoś do pracy w charakterze agenta. Stwierdziłem, że czemu nie, spróbujemy. Trafiłem do niedużej agencji nieruchomości, tam zacząłem się wszystkiego uczyć. Taki był mój początek. Gdybyś miał dziś podjąć decyzję, odnośnie do swojego zawodu, wykonywanego obecnie. Podjąłbyś taki sam wybór, czy wybrałbyś zupełnie inną drogę? Oczywiście, że tak - lubię to, co robię. Zupełny przypadek sprawił, iż dzięki niej m...