Był maj. Czas przygotowań do jednego z najważniejszych wydarzeń mojego życia, czyli Pierwszej Komunii Świętej. Chciałem być przyjęty razem z klasą, ale niestety nic z tego nie wyszło. Proboszcz tamtejszej parafii nie wyraził na to zgody mówiąc: „Nie przyjmę Cię do Komunii, bo jesteś na wózku”… ciężko mi oraz moim rodzicom było zrozumieć argumentację księdza proboszcza.
…Przystąpiłem do Pierwszej Komunii Świętej, ale w innej parafii.
Komentarze
Prześlij komentarz